Po I kwartale tego roku towarzystwa zarobiły niemal 548,5 mln zł. To wynik o niemal 100 mln zł gorszy niż rok wcześniej. To głównie efekt gorszych wyników z zainwestowanego w lokaty kapitału, bo na działalności typowo ubezpieczeniowej (której rezultaty pokazuje wynik techniczny) zyskały 540 mln zł. Rok wcześniej było to 352 mln zł.

Trudno prognozować wynik za cały rok, bo zależy to głównie od rentowności w ubezpieczeniach mienia od żywiołów i innych ryzyk (np. kradzieży), które dały niemal 110 mln zł więcej zysku. W ubezpieczeniach majątkowych wszystko zależy zaś od liczby zgłoszonych szkód. Na samych ubezpieczeniach od żywiołów rok temu ubezpieczyciele stracili prawie 40 mln zł, by na początku tego roku zarobić niemal 33 mln zł. Co ciekawe, taki rezultat osiągnęli mimo znacznego spadku stawek za te ubezpieczenia. W pierwszych trzech miesiącach tego roku wystawili 7,6 mln polis (inkasując za nie 805 mln zł), a rok wcześniej nieco ponad 7 mln (za 811 mln zł).

Towarzystwa wypłaciły w tym czasie mniej odszkodowań (odpowiednio 178 mln zł i 242 mln zł). Te dane pokazują jednak, że w przypadku pojawienia się kilku większych szkód ubezpieczyciele łatwo mogą zacząć tracić na tych polisach, bo pobierają za nie coraz niższe składki.

Bardziej przewidywalne są zyski z AC (ze względu na niższą przeciętną wartość szkody), które też rosną, bo ubezpieczanych jest coraz więcej aut. Ponad 166 mln zł zarobku na ich sprzedaży, to o 70 mln zł więcej niż w I kwartale 2007 r. Może to być sygnał, że niektóre walczące o udział w rynku towarzystwa uważają, że warto poświęcić część zysku, żeby obniżyć stawki.

Spadła rentowność polis OC komunikacyjnego. Po I kwartale ubezpieczyciele stracili na OC 16,7 mln zł wobec prawie 100 mln zł zysków rok wcześniej. To efekt tego, że część ubezpieczycieli wstrzymywała się z uwzględnianiem tzw. podatku Religi w składce do czasu podjęcia decyzji przez PZU. To towarzystwo zaczęło to robić dopiero w kwietniu. Można się więc spodziewać, że wyniki za kolejne kwartały mogą być lepsze.

Dobre wyniki, choć nieco gorsze niż rok wcześniej, ubezpieczyciele zanotowali w przypadku polis sprzedawanych przez banki: ubezpieczenia wypadków czy kredytów. Z tych pierwszych towarzystwa potrafiły wycisnąć 83,4 mln zł zysku, zbierając tylko 270 mln zł składek.