Dowodzą tego już wykonane badania opinii publicznej na temat energetyki jądrowej zlecone przez Państwową Agencję Atomistyki (z grudnia 2006 r.), a wykonane przez Pentor. Pokazały one , że po raz pierwszy od 1989 roku większość Polaków - około 61 proc. - zgadza się na budowę elektrowni atomowej. Ankietowani odpowiadali jednak na złożone pytanie. Nie chodziło w nim o akceptację samej idei budowy elektrowni atomowej, ale o akceptację dla budowy elektrowni atomowej po to, żeby zmniejszyć uzależnienie od importu ropy naftowej i gazu ziemnego oraz ograniczyć emisję dwutlenku węgla...

Zaledwie kilka miesięcy wcześniej (w czerwcu 2006 r.) CBOS ogłosił wyniki swoich badań, w których poprosił o jednoznaczne stanowisko w sprawie budowy elektrowni jądrowej w Polsce. I co się okazało? Za było tylko 25 proc. ankietowanych, a przeciwko aż 58 proc. ankietowanych. Przy tym CBOS podał, że od 1989 roku, kiedy prowadził poprzednie badania, liczba przeciwników elektrowni atomowej w Polsce wzrosła z 46 do 58 proc. ogółu badanych, a liczba zwolenników wzrosła z 20 do 25 proc.

Podobnie różne wyniki uzyskano, badając akceptację dla budowy elektrowni w okolicach miejsca zamieszkania respondentów.

Według badań CBOS, miejsca dla reaktora atomowego w okolicach swojego zamieszkania nie widziało aż 72 proc. ankietowanych, a akceptowało go 17 proc. Jednak przy pytaniu rozbudowanym, w którym budowę elektrowni powiązano z tańszą energią, nowymi miejscami pracy i rozwojem regionu (jak było w badaniach Pentora), okazało się, że 48 proc. ankietowanych skłonnych byłoby zaakceptować budowę reaktora w okolicach miejsca zamieszkania, a tylko 23 proc. było zdecydowanie przeciwko.