PROGNOZA

Jutro GUS opublikuje dane dotyczące wzrostu produkcji w maju. Ekonomiści prognozują, że w maju produkcja wzrosła o 6,7 proc. Na wyniku zaważy mniejsza liczba dni roboczych (dwa wolne weekendy). Szacunki mówią o zmniejszeniu dynamiki produkcji o 1-1,5 pkt proc. z powodu każdego wolnego od pracy dnia. Podkreślają jednak, że przełożenie nie zawsze jest takie oczywiste.

W marcu niespodziewanie, dynamika produkcji wyniosła zaledwie 1,0 proc. (wobec prognoz na poziomie 5-6 proc.). Tak niska dynamika marcowej produkcji przyczyniła się także do przerwania serii podwyżek stóp procentowych - niektórzy członkowie RPP obawiali się, że może być to symptom spowolnienia gospodarki. W kwietniu dynamika produkcji wyniosła 14,6 proc., ale ekonomiści znów tłumaczyli ten skok czynnikami statystycznymi.

- W kolejnych miesiącach spodziewamy się spowolnienia dynamiki. Będzie to spowodowane wpływem silnego złotego, który będzie uderzał w eksporterów. Dodatkowo spodziewamy się mniejszego popytu z zagranicy na polskie towary - mówi Piotr Bujak z Banku Zachodniego WBK.

Nie ma jednak mowy o załamaniu produkcji, dynamika powinna utrzymać się między 5 a 10 proc.