Autopromocja

W jakim cyklu koniunktury znajduje się teraz polska giełda

Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych
Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów IndywidualnychDGP
16 czerwca 2008

Na rynku jest coraz więcej wytrawnych graczy, którzy oprócz euforii liczenia zysków w czasie hossy, potrafią w odpowiednim momencie wdrożyć bezpieczniejszą strategię

Gdy spadki stają się coraz bardziej dotkliwe, a akceptacja kolejnych strat przychodzi inwestorom z coraz większym trudem, zaczyna się festiwal zaklęć i znaków, które mogłyby obwieszczać bliskość twardego dna. Nie inaczej rzecz się miała w ubiegłym tygodniu podczas rozmów na dorocznym, największym spotkaniu inwestorów w Zakopanem - konferencji WallStreet. W gronie blisko 600 uczestników zakopiańskiej konferencji teorii i ocen dotyczących fazy rynku, w jakiej się znajdujemy, było bez liku. Sporo inwestorów twierdziło, że lepszego czasu do zakupów już nie będzie. Sceptycy, którzy zalecali ciągły odpoczynek od akcji i giełdy, również stanowili bardzo liczną grupę.

Podczas jednej z dyskusji znany analityk nieznacznie zmienił znane powiedzenie rynkowe, mówiące o tym, kiedy najczęściej kończy się bessa. Uznał, że jeśli na konferencję do Zakopanego przyjedzie w kolejnym roku znacząco mniej inwestorów niż rok wcześniej, będzie to najlepszy sygnał do przystąpienia do zakupów. Tym samym dał do zrozumienia, że skoro w tegorocznym spotkaniu wzięła udział rekordowa liczba inwestorów, to obecnie jest zdecydowanie za wcześnie, by kupować akcje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.