ANALIZA

Wczoraj Sejm zajął się trzema projektami ustaw nowelizujących ustawę o komercjalizacji i prywatyzacji. Dwa rządowe projekty dotyczą zmiany ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji oraz ustawy o zasadach nabywania od Skarbu Państwa akcji w procesie konsolidacji spółek sektora elektroenergetycznego oraz zmianie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji oraz niektórych innych ustaw. Oprócz tego posłowie procedują nad projektem poselskim, który dotyczy nowelizacji ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji.

Jak obejść ustawę kominową

Nowelizacja przewiduje zniesienie ograniczeń zarobków w spółkach z udziałem większościowym Skarbu Państwa oraz w spółkach od nich zależnych.

- Intencją projektodawców jest przeniesienie regulacji prawnej związanej z wysokością wynagrodzeń do ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji i nałożenie dodatkowych obowiązków na radę nadzorczą - tłumaczy radca prawny Marcin Przychodzki z kancelarii Radcy Prawnego.

Zostanie stworzony więc nowy mechanizm przyznawania wynagrodzeń przez radę nadzorczą, poprzez zatwierdzanie regulaminu i kierowanie problemu wynagrodzeń pod obrady walnego zgromadzenia. Zdaniem Marcina Przychodzkiego, w praktyce o wysokości tego wynagrodzenia zadecyduje zapewne walne zgromadzenie lub minister Skarbu Państwa, ponieważ w tych spółkach rada nadzorcza ma zazwyczaj zbyt małe uprawnienia. Dlatego uważa on, że proces ustalania wynagrodzeń zatrudnionych w spółkach z udziałem Skarbu Państwa będzie jeszcze bardziej skomplikowany niż dziś (tzw. ustawa kominowa).

Jawność postępowania

Projekty nowelizacji proponują ujawnienie wszystkich spraw związanych z przebiegiem procesu prywatyzacyjnego. Ma on być jawny, z wyjątkiem spraw związanych z negocjacjami.

- Warto zastanowić się, czy celowe jest z punktu widzenia interesów Skarbu Państwa i interesów uczestników postępowania ujawnianie wszystkiego - zastanawia się adwokat Maria Urbańska z kancelarii Kosiński i Wspólnicy.

Przy prowadzeniu transakcji handlowych strona może nie być zainteresowana upublicznieniem na przykład jakiegoś dokumentu. Kontrahenci Skarbu Państwa będą więc musieli wybrać, czy zdecydują się na jawność postępowania czy też nie przystąpią do transakcji. Proponowane przepisy mogą rodzić ryzyko po stronie Skarbu Państwa, gdyż wielu kontrahentów nie będzie chciało wziąć udziału w transakcjach, które spowodują ujawnienie ich tajemnic handlowych - dodaje Maria Urbańska.

Uprawnienia ministra

- Uważam, że w projektach nowelizacji brakuje nowelizacji przepisów regulujących uprawnienia ministra - mówi Marcin Przychodzki. Na przykład sprawa kompetencji ministra skarbu państwa do wyrażania zgody na sprzedaż majątku w spółkach państwowych. Teraz potrzebna jest zgoda ministra na sprzedaż majątku, którego wartość wynosi 50 tysięcy euro. Ustawa prywatyzacyjna pochodzi z 1996 roku i wówczas była to duża kwota. Natomiast dziś może dojść do tego, że zbycie lepszego samochodu w spółce państwowej wymagać będzie zgody ministra. Minister Skarbu Państwa powinien kontrolować zawieranie transakcji, ale o znacznie większej wartości. Ten próg - zdaniem Marcina Przychodzkiego - należy podnieść, ponieważ powoduje paraliż spółek. Na wydanie decyzji ministra czeka się około roku.

Obecnie sprawy zbywania akcji i udziałów regulują statuty spółek Skarbu Państwa, których wzorzec przygotowuje minister. Nie znaczy to jednak, że te procedury zbywania akcji i udziałów są realizowane prawidłowo. Zdaniem wielu prawników należałoby uregulować je w przepisach nowelizowanych właśnie ustaw o komercjalizacji.

Karta przebiegu prywatyzacji

Autorzy zmian chcą wprowadzić kartę przebiegu prywatyzacji. W Biuletynie Informacji Publicznej na stronach Ministerstwa Skarbu Państwa zostanie uwidoczniona informacja o przebiegu prywatyzacji, która ma być jawna. Każdy zainteresowany uzyska dostęp do karty przebiegu prywatyzacji. Znajdą się w niej między innymi informacje o tym, kiedy rozpoczął się konkretny procesu prywatyzacyjny, kto w nim brał udział.

Teraz wprawdzie nie ma kart przebiegu prywatyzacji, ale co roku minister publikuje wykaz podmiotów przeznaczonych do prywatyzacji. Jedyną nowością, jaką przyniesie karta, będzie ujawnienie nazwisk i imion osób biorących udział w procesie ze strony ministerstwa. Najczęściej są to pracownicy ministerstwa, których nazwiska i obecnie nie są tajne.