Krajowa Izba Rozliczeniowa chce przesyłać opłaty za rachunki - za telefon, gaz, mieszkanie, różnego rodzaju abonamenty, za które wielu Polaków już teraz płaci bez obecności w urzędzie. Ma gotowy system i podpisane umowy z bankami. Teraz rozmawia z wystawcami rachunków (tzw. faktur domowych). Liczy na to, że ruszy z usługą w jeszcze w tym roku.

Poczta nie widzi kłopotu

Poczta na razie bagatelizuje problem - w biurze prasowym instytucji powiedziano portalowi finansowemu Gazetaprawna.pl, że poczta nie ma danych o liczbie przesyłanych rocznie rachunków i faktur, gdyż przesyłane są w zamkniętych kopertach. Trudno zatem oszacować, jakie byłyby straty, gdyby dostawcy usług masowych zrezygnowali chociażby w połowie z przesyłania rachunków drogą papierową.

Krajowa Izba Rozliczeniowa swój pomysł na faktury elektroniczne przedstawiła w grudniu 2007 r. Korzysta z tego, że jako jedyna w Polsce pośredniczy w transakcjach między bankami, co oznacza, że każda płatność płynąca z rachunku na rachunek i tak przechodzi przez systemy KIR. Usługa EBPP (Electronic Bill Presentment and Payment) w wersji Izby polega na tym, że masowy wystawca rachunków przekazuje elektronicznie faktury do KIR, zaś Izba przesyła je do odpowiednich banków prowadzących rachunki odbiorców faktur. Na stronie internetowej banku klienta faktury zostają wyświetlone, zaś klient tylko je akceptuje (lub nie), wybierając datę płatności. Wcześniej klient musi zaakceptować na stronie internetowej swojego banku dostawcę usług, którego elektroniczne faktury chce otrzymywać, i powiadomić o tym tego dostawcę. Potrzebny też będzie otrzymany od dostawcy usług numer identyfikacyjny odbiorcy rachunków.

Agnieszka Biniszewska, rzecznik prasowy KIR, mówi, że wdrożenie przewidziane jest na koniec czerwca, potem jeszcze trzeba przetestować działanie elektronicznych faktur.

W grupie pierwszych zainteresowanych udostępnieniem usługi klientom będzie najprawdopodobniej jeden z dostawców energii elektrycznej. KIR planował, że do końca tego roku elektroniczna faktura będzie dostępna dla połowy klientów mających dostęp do bankowości elektronicznej, a więc około 6 mln osób.

TP, która swoje e-faktury wprowadziła w połowie listopada 2007 r., widzi rosnące zainteresowanie nowymi formami rozliczeń.

- Dotychczas ponad 17 tys. osób zdecydowało się na e-fakturę - mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy TP.

Klienci interesują się też coraz bardziej takimi rozwiązaniami jak polecenie zapłaty, zaś firma zachęca ich do nowych form regulowania płatności, np. darmowymi minutami za podpisanie stosownej umowy.

Polecenie zapłaty

- To bezpieczne rozwiązania i pozwalają się uniezależnić od takich zjawisk jak strajk Poczty - dodaje Wojciech Jabczyński.

Ponadto - ze względu na liczbę rachunków, które co roku wystawia TP - rezygnacja z papieru i opłacania przesyłek oznacza duże oszczędności. Elektroniczne rozliczenia są tańsze nie tylko dla firmy, lecz także dla samych klientów.

Tym bardziej, że polskie prawo stworzyło możliwość odejścia od rachunków papierowych na rzecz elektronicznych już kilka lat temu. W lipcu 2005 r. ukazało się rozporządzenie Ministra Finansów (Dz.U. 2005 nr 133, poz. 1119), które określa zasady wystawiania i przesyłania faktur. Na otrzymywanie e-faktur odbiorca musi wyrazić zgodę, może ją też cofnąć. W rozporządzeniu postanowiono też, że autentyczność faktur powinna być gwarantowana np. bezpiecznym podpisem elektronicznym. Faktury elektroniczne są ważne tylko w tej formie. Urzędy skarbowe nie uznają wydruków na papierze, ale - w razie potrzeby - duplikat można otrzymać drogą elektroniczną.