Dzięki funduszom inwestycyjnym i polisom z funduszem kapitałowym, nawet mając wolne 100 zł miesięcznie, możemy inwestować np. na azjatyckich giełdach.
Doradcy finansowi nakłaniają do regularnego oszczędzania, choćby niewielkich kwot, szczególnie przy oszczędnościach emerytalnych. Wystarczy oszczędzać przez 40 lat po 100 zł miesięcznie, żeby odłożyć 150 tys. zł. Nasza symulacja opiera się na bardzo konserwatywnym założeniu, że będziemy zarabiać przeciętnie 5 proc. rocznie. Jeśli przyjmiemy, że stopa zwrotu wyniesie 10 proc., wyniki poszybują do ponad 630 tys. zł! Osiągnięcie takiego rezultatu nie jest niemożliwe przy założeniu, że będziemy inwestować dużą część lub całość oszczędności w akcje.
Im bliżej końca okresu oszczędzania, tym poziom zaangażowania powinien się zmniejszać: nie wiadomo bowiem, czy moment naszego wycofania się z inwestycji nie przypadnie na bessę. Oznacza to, że jeżeli zaczniemy oszczędzać późno, nie możemy liczyć na wysokie stopy zwrotu. Przy 5-proc. zyskach przy dziesięciu latach oszczędzania, żeby odłożyć wspomniane 150 tys. zł, trzeba by odkładać prawie 1 tys. zł miesięcznie, a przy 630 tys. zł kapitału - 4 tys. zł miesięcznie.