Nie ma chętnych do kupna 30 proc. nowych mieszkań

autor: Roman Grzyb04.06.2008, 03:00; Aktualizacja: 04.06.2008, 11:14

Deweloperzy mają coraz większe problemy ze sprzedażą mieszkań. Na rynku nowych lokali przybywa, a ich sprzedaż zmniejszyła się o połowę.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (31)

  • twid(2008-10-10 15:10) Zgłoś naruszenie 00

    logik ja jeżdżę samochem niższej klasy za 40000, i wystarczyło by mi mieszkanie za np. 3 krotność tej sumy pod warunkiem że bedzie tej samej klasy.
    6lat temu było by mnie stać a teraz

    Odpowiedz
  • kasia@runbox.com(2008-07-12 20:11) Zgłoś naruszenie 00

    Wszystko dojdzie do normy jak wejdziemy do strefy Eu,ceny drastycznie nie spadna,a beda sie roznicowac w zaleznosci od lokalizacji, w USA ceny najbardziej spadly na osiedlach budowanych na odleglych przedmiesciach w nie chodliwych lokalizacjach,w dobrych lokalizacjach minimalnie wzrosly,lub stanely.

    Odpowiedz
  • kosa(2008-06-17 02:10) Zgłoś naruszenie 00

    AS ty leszczu

    Odpowiedz
  • xxx(2008-06-12 19:27) Zgłoś naruszenie 00

    "Na czekanie stać jednak tylko największych deweloperów, z silnym zapleczem finansowym." Taak, najpierw zarabia się niebotyczne pieniądze, a potem tak jak w przytoczonym cytacie. A ja mam jedno pytanie, DLACZEGO URZĘDOWO NARZUCONO ZYSK W WYSOKOŚCI 8 % właścicielom kantorów i oni jakos NIE PŁACZĄ, że mają za mało ? A DLACZEGO INNI MOGĄ DOWOLNIE NARZUCAĆ MARŻE ? Dotyczy to wszystkich i developerów i wszelkiej maści producentów, hurtownie, sprzedawców, czyli wszystkich prowadzących jakiekolwiek firmy !!!

    Odpowiedz
  • stratny to jest nabywca(2008-06-10 08:18) Zgłoś naruszenie 00

    Do 13 Waldka - ta litania którą tam przedstawiłeś zgadza się ale w jednym. Każdy kto jest w tym łańcuchu chce zrobić interes zycia. I przyciąć conajmniej 100% odwalając hałę , no bo klient bierze wszystko na slepo.
    Widzę to po 2 latach użytkowania mieszkania jak wszystko sie rozłazi. Jak nie można w ścianę wbić kołka rozporowego bo albo zluzowuje się cegła, albo pustka, albo worki po cemencie. Tynk nie trzyma się ścian, ściany pionu i zakotwień. A okna są tylko na piance bo tynk kruszy sie przy ościeżnicy. Wyliczać usterki mogę do wieczora.
    Ale 350tys to kosztowało i grubas developer płacze że jest stratny

    Odpowiedz
  • logik(2008-06-09 17:47) Zgłoś naruszenie 00

    Samochod sredniej klasy kosztuje 100 000 PLN. Ile powinno kosztowac sredniej klasy mieszkanie?

    Odpowiedz
  • ELA(2008-06-09 16:21) Zgłoś naruszenie 00

    CHĘTNI TO NA PEWNO SĄ TYLKO BRAK FUNDUSZY

    Odpowiedz
  • as(2008-06-06 15:15) Zgłoś naruszenie 00

    Do specjalistow od spadkow cen. Powiedzcie do ilu ZL/m2 spadna ceny mieszkan w Warszawie (Wilanow lub Ursynow) i kiedy bedzie absolutny dolek. Jak cena dojdzie do 6 tysiecy to dokupie sobie jeszcze dwa mieszkanka.

    Odpowiedz
  • Jac(2008-06-06 10:53) Zgłoś naruszenie 00

    tylko głupek kupi mieszkanie u dewelopera!
    wysokie bloki oddalone od siebie o 8 metrów, ładnie wyglądające przez pierwsze pół roku. A później okazuje się że to nowa rudera budowana w pośpiechu z najgorszych materiałów i bez uwzględnienia podstawowych zasad budowy. O wiele lepiej kupić choćby małą działkę i pobudować mały domek, taki do 100m2 i żyć sobie spokojnie z dala od takich kołchozów. A cenowo wychodzi to nawet taniej niż 60m2 w bloku przy ruchliwej ulicy...

    Odpowiedz
  • xea(2008-06-06 09:24) Zgłoś naruszenie 00

    ceny mieszkań spadaja i to potrwa kilka lat

    Odpowiedz
  • dla polityki wszystko jest OK(2008-06-06 07:39) Zgłoś naruszenie 00

    No tak. To my już wiemy skąd się biorą wysokie ceny mieszkań. I w normalnym kraju możnabybyło spodziewać się jakieś reakcji organów państwa.

    Ale nie w naszym. Nasi politycy w oświadczeniach majątkowych od lat wpisują ceny sprzed X lat. A jak im się zwraca uwagę że te ceny to wzięli z sufitu - to robią wielkie oczy, dziwią się a nastepnie traktują uwagę jako atak polityczny i o sprawie zapominają. Dla nich wszystko jest OK

    Odpowiedz
  • ccc(2008-06-05 14:29) Zgłoś naruszenie 00

    Developerzy są niewinni - to wina lichwiarzy hurtowników materiałów budowlanych. Oni ładują 100% marży. A 100% marża developera jest mu należna bo to on zmaga się zwykonawcą zawyżającym koszt robót także o 100%.

    A to że nabywca będzie spłacał kredyt do smiercu kupując zawyżone cenowo mieszkanie to już problem nabywcy nie państwa które - jak widac po oświadczeniach majatkowych posłów i członków rządu nie mają bladego pojęcia o cenach ww

    Odpowiedz
  • Francis(2008-06-05 13:23) Zgłoś naruszenie 00

    Odnośnie wypowiedzi nr 13: Pytasz gdzie zysk? Odpowiem Ci - jeżeli podajesz, że koszt wybudowania 1 m2 wynosi 6 tys. zł, to tak wysoka kwota może dotyczyć tylko mieszkania w wysokim standardzie, w dużym mieście i w niezłej lokalizacji. Cena sprzedaży 1 m2 takiego mieszkania wynosi (w zależności od miasta) od 8 (Poznań, Gdańsk) do 18 (Warszawa) tys. zł. Na jednym metrze zarabiasz zatem 2 - 12 tys. zł. czyli marża wynosi tu 33 do 200 % Proste prawda?! Ale ponarzekać lubi sobie każdy. Nawet "ubodzy" deweloperzy...

    Odpowiedz
  • Vittorio Matta(2008-06-05 08:17) Zgłoś naruszenie 00

    Oj Waldku, Waldku? Ten Twój rachunek być może jest prosty, ale z pewnością mocno przekłamany. Jestem dziwnie spokojny, że już Ty dobrze wiesz, gdzie jest ten twój zysk... Nie opowiadaj takich koszałków - opałków! Znam branżę i wiem, że koszt wybudowania 1m2 to z reguły 3,5 - 4 tys. zł - mam tu na myśli duże miasto.

    Odpowiedz
  • BI(2008-06-05 08:16) Zgłoś naruszenie 00

    W mojej opinii nie będzie znaczącego spadku cen (choć chciałbym), najwyżej 2-3 letnia stagnacja, nim zniknie ten spekulacyjny nawis podażowy. Rosnąca inflacja i koszty budowy nie pozwolą na powrót do niskich cen.

    Odnośnie tego czy ceny w stosunku do dochodów obywateli są obecnie wyższe czy niższe niż kiedyś, to podam taka ciekawostkę: W roku 1978 czyli 30 lat temu, gdy nabywałem pierwsze mieszkanie, metr kwadratowy w przeciętnym 50-tysięcznym mieście kosztował 6 000zł i oczywiście trzeba było być członkiem spółdzielni mieszkaniowej, czekając w kolejce na otrzymanie. Cena metra kwadratowego wynosiła więc ok. 130% ówczesnej średniej krajowej płacy. Dzisiaj w tym mieście średnia cena to ok. 4 000zł/m2, czyli w stosunku do średniej krajowej jest podobnie i mieszkanie można można kupić od ręki.

    Odpowiedz
  • mieszkaniec Warszawy(2008-06-04 18:22) Zgłoś naruszenie 00

    Ludzie, porównujecie ceny w Warszawie i w innych stolicach europejskich. Przecież tam jest o klasę lepsza infrastruktura i poziom życia. To jak porównywanie Legii Warszawa z Chelsea Londyn.

    Odpowiedz
  • eddie(2008-06-04 18:08) Zgłoś naruszenie 00

    powoli pęka bańka spekulacyjna. Ceny mieszkań, gruntów i domów w Polsce są wyższe niż w wielu miastach w Europie Zachodniej. W końcu ceny spadną, tak jak w stanach.

    Odpowiedz
  • fagusp(2008-06-04 17:47) Zgłoś naruszenie 00

    Waldek, zajrzyj na str 6 raportu NBP "Składowe ceny m2 w Warszawie". Kolumna rok 2007. Zwróć uwagę na jasnoniebieską część słupka (narzut). Jezeli jesteś daltonistą to podpowiadam - to największa część. Przy cenie brutto 8,7 tys. PLN narzut dewelopera to 4 tys. PLN (o,6 to VAT i 4,1 koszt łączny budowy). Ktoś kłamie, ale kto?
    PS. JW bez bicia przyznawał, że ma 80% narzut. Od 6 tysi to by dawało cenę sprzedaży netto 10,8 + 0,75 VAT. A ja jakoś nie słyszałem, żeby JW doszło do cen sprzedaży 11,5 kzł/m2.

    Odpowiedz
  • Waldek(2008-06-04 17:13) Zgłoś naruszenie 00

    Prosty rachunek:
    Zakup ziemi za 1 m mieszkania - 1500 za PUM (poza centrum)
    Koszt budowy (firma budowlana) - 4000 za PUM ( skromnie)
    KOszty zarzadzania 500 zł zaPUM
    Koszty finansowe....
    Razem daje ok 6000 za m mieszkania
    A gdzie zysk

    Odpowiedz
  • proste jak drut (zbrojeniowy)(2008-06-04 14:37) Zgłoś naruszenie 00

    deweloperzy nie będą obniżać cen na mieszkania przez ..... miesięcy. Proszę wpisać dowolną liczbę z przedziału od 6 do 24 :-)

    Co potem? Deweloperzy zostaną zmuszeni sytuacją rynkową do obniżenia cen na mieszkania lub zaprzestaniem budowy nowych mieszkań.

    Co potem? Ceny mieszkań zaczną spadać, lub deweloperzy będą musieli się przekwalifikować (trzeba coś-cokolwiek sprzedać, aby zarobić na pensje i utrzymanie biur).

    Ostatecznie w naszym kraju brakuje rąk do pracy także w innych sektorach gospodarki.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane