ANALIZA

Warto zmienić dotychczasowy model działania apteki i bardziej otworzyć się na klienta, który poszukuje innych preparatów niż leki na receptę - przekonują eksperci IMS Health, firmy badającej rynek leków.

W 2007 roku rynek leków bez recepty (OTC) miał dynamikę wzrostu na poziomie 15,5 proc. Inne segmenty rynku - dermokosmetyki i suplementy diety - wykazują jeszcze większą dynamikę sprzedaży - odpowiednio 23 i 32 proc. W cenach producenta wartość rynku OTC sięgnęła 6,4 mld zł.

- Warto inwestować w okienko do sprzedaży produktów OTC, dermokosmetyków, a także doradztwo dla pacjentów odwiedzających naszą aptekę - mówi Jacek Czarnocki, ekspert IMS Health.

W tym samym czasie rynek leków na receptę wzrósł tylko o 7,4 proc.

Aż 1/4 część wzrostu sprzedaży OTC i aż połowa dermokosmetyków jest związana z nowymi produktami lub nowymi wariantami produktów wprowadzanych na rynek.

- Nowości dla konsumenta są bardzo istotne, aby ponawiał i zwiększał swoje zakupy w aptece. Produkty OTC nie mają stałej marży, co sprzyja poszerzaniu asortymentu, jeśli budzi zainteresowanie konsumentów - mówi Jacek Czarnocki.

W roku 2007, według danych firmy IMS, wartościowy udział sprzedaży w aptekach, mierzony w cenach detalicznych wszystkich produktów bez recepty (OTC, suplementy diety, dermokosmetyki, artykuły medyczne, produkty spożywcze), wyniósł aż 40 proc. To 8,6 mld zł. Polski rynek OTC charakteryzuje duży potencjał. Średnia cena preparatu bez recepty wciąż jest w Polsce trzy razy mniejsza niż w krajach starej Unii Europejskiej. Konsumpcja tych preparatów według IMS Health w Polsce wynosi około 650 pojedynczych dawek rocznie na statystycznego obywatela, co oznacza piąte miejsce w Europie.

- Należy się spodziewać dalszego wzrostu konsumpcji ze względu na recesję rynku leków na receptę - uważa ekspert IMS Health.

Jego zdaniem konsument poszukuje alternatywnych możliwości leczenia oraz zapobiegania chorobom. Dba o siebie i chce prowadzić zdrowszy tryb życia - stąd większe zapotrzebowanie na dermokosmetyki.

Zdaniem IMS Health większą możliwość zwiększania sprzedaży stworzy też rozszerzenie godzin pracy apteki. Bo konkurencja na rynku stale rośnie. Od początku 2006 roku do końca 2007 roku przybyło 1190 aptek. Obecnie jest ich 13 100. W praktyce oznacza to większą dostępność aptek. Współczynnik ten spadł w Polsce poniżej 3 tys. mieszkańców na jedną placówkę. Szanse apteki zależą od asortymentu, lokalizacji, a nawet obsługi.

- Średni obrót na produktach OTC w najlepszych aptekach sięga 2,5 mln zł rocznie, w aptekach najsłabszych to około 80 tys. zł. Na podstawie badań wiemy, że praca apteki siedem dni w tygodniu bardzo sprzyja sprzedaży produktów OTC. Wartościowy udział sprzedaży w sobotę i niedzielę w stosunku do całego tygodnia osiągnął już poziom 32 proc.

W Polsce leki poza apteką kupuje na razie 6-7 proc. klientów, w Niemczech jest to już 20 proc., a w Wielkiej Brytanii aż 50 proc.