Dzięki kolejnemu strajkowi w Poczcie Polskiej prywatne poczty będą mogły zaliczyć ten okres do udanych. Jednak dla klientów może to być trudny czas. Chociaż w całym kraju mają już dostęp do 164 prywatnych firm zajmujących się dostarczaniem przesyłek, to nadal tylko Poczta Polska jest w stanie obsłużyć niemal wszystkich po tych samych cenach.

Wśród operatorów alternatywnych aż 51 firm działa lokalnie, kolejne 22 mają zasięg krajowy, a 20 krajowy i zagraniczny. Siedem dostarcza przesyłki tylko za granicę.

Najwięcej alternatywnych operatorów jest w województwie mazowieckim i małopolskim. Aż w pięciu regionach znaleźć można tylko jednego alternatywnego operatora. W Lubelskiem nie ma żadnego.

- Większość prowadzi swoją działalność lokalnie i specjalizuje się w usługach w wybranych obszarach rynku. Na razie tylko jeden operator aspiruje do pozycji, jaką ma Poczta Polska jako operator publiczny działający na terenie całego kraju i oferujący pełen wachlarz usług - przypomina Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Operatorzy prywatni, nawet chwalący się zasięgiem krajowym, skupiają się na klientach z dużych miast, a nie na obszarach wiejskich. Poczta Polska ma tam ponad 4 tys. placówek, podczas gdy operatorzy niepubliczni - zaledwie 38. Konkurenci poczty starają się konkurować z nią cenowo, ale tylko na obszarach, na których są ich placówki. Wysłanie przesyłki dalej, na przykład na tereny wiejskie, albo nie będzie możliwe, albo będzie droższe.

W przypadku reklamacji większe szanse mamy w firmie prywatnej. Poczta Polska uwzględniła tylko 17 proc. zgłoszonych reklamacji, operatorzy prywatni - 62 proc. Klienci powinni też pamiętać, że strajk na poczcie, w efekcie którego przesyłki np. z rachunkami dotrą z opóźnieniem, nie zwalnia z opłacenia ich w terminie. Dostawca prądu czy telewizji kablowej naliczy odsetki, za które trzeba będzie zapłacić, a których nie będzie można dochodzić w ramach roszczeń wobec poczty.