Mimo że szacunkowy koszt budowy drogi asfaltowej jest o około 20 proc. niższy niż drogi betonowej, to asfaltowa nawierzchnia najczęściej już po dziesięciu latach wymaga remontu. Droga betonowa może być eksploatowana nawet przez 30-40 lat. Jednak krajowe, roczne zdolności produkcyjne to tylko 18 mln ton cementu. Musimy się także liczyć z limitami emisji CO2. Nie mamy wystarczająco dużo cementu na budowę dróg betonowych.

- Dla nas najważniejsza jest cena wykonania - mówi Artur Mrugasiewicz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Tymczasem, przy uwzględnieniu kosztów spodziewanych remontów, droga betonowa jest tańsza.

- Nie jest przypadkiem, że połowa dróg w Niemczech, Austrii, Belgii i Wielkiej Brytanii to drogi o nawierzchni betonowej - mówi Piotr Kijowski ze Stowarzyszenia Producentów Cementu. Firmy budowlane podkreślają, że ich koszty budowy rosną nie tylko dlatego, że droższa jest robocizna, ale drożeją też materiały. Asfalt jest produktem ubocznym przy przerobie ropy naftowej.

- Średnio masa asfaltowa zdrożała w ciągu roku o 20 proc. - mówi Krzysztof Kopeć z Grupy Lotos.

Masa asfaltowa to 5 proc. tego, co powszechnie nazywamy asfaltem - reszta to kruszywo. Cement także zdrożał, wiec zdecydowana większość budowanych dróg w kraju nadal ma nawierzchnie asfaltowe. Są one tańsze, więc za te same pieniądze można wybudować znacznie więcej kilometrów.

Na betonową nawierzchnię zdecydowano się tylko w przypadku autostrady A4 z Wrocławia do granicy z Niemcami i niewielkiego odcinka na drodze nr 8 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego.

Drogi betonowe budują też niektóre gminy. W sumie mamy w kraju tylko około 600 km dróg betonowych.

Zdaniem specjalistów najbardziej opłaca się budować drogi betonowe w okolicach cementowni.

- Beton trudno dowozić na duże odległości, maksymalnie może to być 30-40 km - mówi Michał Wuczyński z firmy Awbud.

Droga betonowa jest tym bardziej opłacalna, im większy jest na niej ruch. Zaleca się taką nawierzchnię, gdy obciążenie drogi przekracza 20 tys. pojazdów na dobę.

- Nam jest wszystko jedno, w jakiej technologii budujemy drogi - twierdzi Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Budownictwa.