Prawie 127 miliardów euro stanowił dorobek GPW na koniec kwietnia. Dzięki tej kapitalizacji rynkowej Warszawa umocniła się na 10 miejscu wśród europejskich giełd, obserwowanych i podliczanych co miesiąc przez Federację Europejskich Giełd (FESE). Przy określaniu ciężaru gatunkowego każdej z burs naszego kontynentu FESE uwzględnia tylko wartość akcji spółek krajowych. Na GPW wynosi ona właśnie 126,7 mld euro, czyli 428,9 mld zł.

Najbliższym rywalem Warszawy – jak wynika z najnowszego raportu Federacji – są Ateny, których kapitalizacja sięga 144,7 mld euro. Zaledwie o krok dalej jest bardziej naturalny konkurent polskiej giełdy – Wiener Boerse obliczany na 153,5 mld euro. Ludwik Sobolewski, prezes GPW zawsze podkreślał, że wiedeńska giełda jest najlepszym punktem odniesienia dla Warszawy zarówno ze względu na porównywalność wyników, jak i potencjalną rywalizację w regionie.

Liderem kwietniowego rankingu pozostaje ogólnoeuropejska platforma Euronext, której kapitalizacja na koniec minionego miesiąca wyniosła 2 522,9 mld euro. London Stock Exchange, najstarsza giełda świata, jest warta 2 254,4 mld euro. Do grupy europejskich gigantów zaliczają się jeszcze Deutsche Boerse ( 1 263,8 mld euro) i hiszpańska BME (1 143,9 mld euro) Kategorię burs „wagi cięzkiej” tworzą szwajcarska SWX (806,6 mld euro), szwedzka OMX (743,6 mld euro) i Borsa Italiana (634,4 mld euro).

Giełda w Oslo (223,7 mld euro) otwiera grupę „wagi średniej”, do której ze względu na wielkość kapitalizacji należy przypisać wspomniane Ateny, Wiedeń, Warszawę i Luksemburg – wszystkie powyżej progu 100 mld euro – oraz giełdę w Dublinie (90,5 mld euro). Chociaż średniacy są kilka-kilkanaście razy „więksi” od najmniejszych parkietów Europy, jak Bratysława, czy Bukareszt, każdy z nich jednak jest kilkanaście razy gatunkowo „lżejszy” od liderów rankingu.

Wicelider w kategorii IPOs

Dotyczy to także Warszawy. Ale GPW wyłamuje się z tego schematu, jeśli chodzi o pierwotne emisje IPOs. Pod tym względem nie mamy sobie równych i ustępujemy tylko londyńskiej giełdzie. Na LSE debiutowały bowiem 22 spółki, w tym pięć zagranicznych, podczas gdy w Warszawie po razy pierwszy sprzedawało swoje akcje 17 firm, w tym aż szesnaście krajowych.

Warszawski parkiet należy do grupy jedynie dziewięciu parkietów kontynentu, które udostępniają firmom oprócz rynku głównego, także rynek alternatywny. NewConnect, działający od zaledwie roku, jest już zdecydowanie większy od greckiego rynku EN.A, a ze względu na liczbę notowanych spółek, porównywalny z Wiedniem i Oslo. Obok norweskiego Oslo Axess mamy też najlepszą dynamikę wzrostu wartości notowanych firm.

Tadeusz Barzdo