Rząd nadal nie rozdzielił uprawnień do emisji CO2 na lata 2008-2012 i elektrownie nadal nie wiedzą, ile w tym roku uprawnień im zabraknie, jaki byłby koszt zakupu tych uprawnień i jak faktycznie kalkulować ceny energii. Od tego, jakie będą ostatecznie te przydziały, zależy, czy dojdzie jeszcze w tym roku do podwyżki cen energii. A choć tego podziału jeszcze nie ma, to, jak dowiedziała się GP, PSE Electra, zajmująca się handlem hurtowym energią spółka Polskiej Grupy Energetycznej, największej polskiej firmy energetycznej, próbuje renegocjować kontrakty.

- Potwierdzamy, że aktualnie rozmawiamy z PSE-Electra o renegocjacji kontraktów zawartych na 2008 rok. Podnoszone są w tych negocjacjach kwestie m.in. wzrostu cen - mówi Krzysztof Dziewirz, prezes zarządu ELNORD, spółki z grupy Energa.

Siła rynkowa PSE Electra jest duża, bo PGE to około 45 proc. krajowej produkcji energii i jedyna grupa, której możliwości produkcji są większe niż możliwości sprzedaży. PSE Electra nie zaprzecza, że podjęła działania w sprawie kontraktów zawartych na 2008 rok.

- To nie renegocjacje, ale monitorowanie warunków umów handlowych. Kontrakty na dostawę energii na 2008 rok przewidywały koszty wytwarzania i wielkość produkcji przy założeniu, że PGE otrzyma prawo do emisji 56,5 mln ton CO2 rocznie, ale jeśli przydział będzie mniejszy, to trzeba będzie rozważyć, czy ograniczyć produkcję, czy podnosić ceny, czyli renegocjować kontrakty - mówi Olgierd Szłapczyński, rzecznik PSE Electra.

Według informacji GP większość kontraktów na dostawy energii na 2008 r. przewiduje możliwość ich renegocjacji w przypadku tzw. zmiany stanu faktycznego, czyli na przykład innego niż przewidywany przydziału uprawnień do emisji CO2. Sprzedawcy energii też biorą pod uwagę taką możliwość.

- Do nas PSE Electra nie zwróciła się w sprawie renegocjacji kontraktów. Rozwój sytuacji zależy od tego, jaki będzie ostatecznie podział uprawnień do emisji CO2, ale otrzymywaliśmy informacje od wytwórców, że jeśli deficyt uprawnień nie będzie większy niż 15 proc., to nie powinno być żadnych ruchów cen. Na dzisiaj nie widzę podstaw do renegocjacji umów zawartych na 2008 rok - mówi Ireneusz Perkowski, prezes zarządu Enion Energia, należącej do Tauron Polska Enegia firmy zajmującej się detalicznym handlem energią.