Wydatki na reklamę internetową wzrosną w tym roku o kolejne 40 proc., a firmy coraz więcej inwestują w obecność w internecie. Notowane na giełdzie agencje reklamowe: K2 Internet na rynku głównym i Adv.pl na NewConnect zapowiadają więc dynamiczny wzrost przychodów. Dynamika ma sięgnąć poziomu co najmniej takiego, jak w 2007 roku.

Adv.pl poprawiła wówczas przychody o 46 proc. - do 5,6 mln zł, a zysk brutto, planowany na 500 tys. zł, został przekroczony o 74 proc. K2 Internet, według prognoz domu maklerskiego Penetrator, w roku 2007 miała zwiększyć przychody do 25,5 mln zł, a w tym roku już do 39,8 mln zł i osiągnąć 2,4 mln zł zysku netto.

Będzie to efekt dynamicznie rosnących nakładów na reklamę w sieci. W 2007 roku reklamodawcy przeznaczyli na promocję w internecie około 600 mln zł.

Jednak nawet silny wzrost rynku, który przełoży się na poprawę wyników agencji interaktywnych, nie musi oznaczać zysków dla ich inwestorów. Małe i średnie spółki rządzą się bowiem innymi prawami niż duże.

- Są dużo bardziej zależne od koniunktury na rynku. Mogą być wyceniane za wysoko, gdy jest ogromny popyt, szczególnie ze strony funduszy, by kilka miesięcy później znacznie stracić na wartości, gdy w sytuacji dekoniunktury fundusze zaczynają wyprzedawać akcje - mówi Andrzej Szymański, analityk BZ WBK.

Przypomina, że właśnie z taką sytuacją mieliśmy do czynienia na przestrzeni ostatniego roku.

- W ubiegłym roku spółki małe i średnie rosły bardzo szybko, bo był ogromny popyt ze strony funduszy. Potem, gdy sytuacja się pogorszyła, fundusze zaczęły je szybko sprzedawać. Ponieważ to głównie one tworzyły popyt, nie ma kto od nich tych akcji odkupić. Nie ma znaczenia, że nasza spółka ma się świetnie. Ponieważ jest mała, ginie w masie innych i spada razem z nimi - tłumaczy Andrzej Szymański.

Taki los spotkał Adv.pl. Spółka zadebiutowała w październiku 2007 r. po cenie 3,60 zł za akcję, a dwa miesiące później wzrosła do 4,45 zł za akcję. Gdy z początkiem roku sytuacja na giełdzie zaczęła się pogarszać i zaczęto wyprzedaż, kurs Adv.pl spadał, schodząc nawet poniżej 3 zł. Świetne wyniki nie pomogły.

- Takie spółki to zdecydowanie inwestycja długoterminowa, dla kogoś, kto jest w stanie przetrzymać tak duże wahnięcia - podkreśla Andrzej Szymański, analityk BZ WBK.