Jutro GUS opublikuje dane o produkcji przemysłowej w kwietniu. Po zaskakującym spowolnieniu w marcu (wzrost o zaledwie 0,9 proc. rdr), dynamika produkcji w kwietniu była bardzo dobra i może sięgnąć 14,6 proc. - wynika z prognozy GP.

- W kwietniu było więcej dni roboczych niż przed rokiem. Dlatego spodziewamy się dość znacznego odbicia dynamiki produkcji - mówi Piotr Kalisz z Citi Handlowego.

- Patrząc na wyniki produkcji samochodów w kwietniu, można oczekiwać, że produkcja przemysłowa powróci na obserwowane przed marcem poziomy - mówi Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.

Także marcowe wyniki eksportu (wzrost o prawie 20 proc. r/r) świadczą o tym, że za spowolnieniem nie stało osłabienie sprzedaży zagranicznej.

Jednocześnie kolejne miesiące mogą nadal przynosić wahania dynamiki produkcji przemysłowej.

- To dość specyficzny rok, szczególnie jeżeli chodzi o długie weekendy, co może znaleźć odzwierciedlenie w wynikach produkcji, dlatego niewykluczone są niespodzianki, zarówno w maju, jak i w czerwcu - tłumaczy Marcin Mróz.

Dane o produkcji w kwietniu mogą mieć wpływ na decyzje RPP, choć ekonomiści oczekują, że jeżeli stopy pójdą w górę, to dopiero w czerwcu.

Nawet jeżeli dynamika produkcji przemysłowej powróciłaby w okolice 15 proc., to nie będzie to musiało oznaczać podwyżki stóp procentowych - mówi ekonomista Citi Handlowego.

W niedawnym wywiadzie dla GP członek RPP Jan Czekaj mówił, że jeżeli informacje z gospodarki będą wskazywać na ryzyko spowolnienia, to podwyżki stóp procentowych mogą okazać się już zbędne.