GTS Central Europe, działający w pięciu krajach naszego regionu operator telekomunikacyjny, po 2010 roku albo trafi na giełdę, albo nowi właściciele spółki zaczną poszukiwania inwestora branżowego.

- Z federacji pięciu współpracujących ze sobą spółek działających w Czechach, Polsce, na Węgrzech, w Rumunii i na Słowacji chcemy przekształcić GTS CE w regionalnego gracza oferującego usługi firmom i operatorom telekomunikacyjnym - mówi Adam Sawicki, nowy prezes GTS CE powołany na stanowisko przez nowych właścicieli operatora.

W kwietniu właścicielem GTS CE zostało konsorcjum inwestorów finansowych tworzone m.in. przez Columbia Capital, M/C Venture Partners oraz Innova Capital.

Adam Sawicki zapowiada zintegrowanie sieci lokalnych spółek i ich modernizację tak, by stały się tzw. sieciami nowej generacji (NGN). Inwestycje w NGN prezes Sawicki szacuje na mniej niż 50 mln euro.

Nowy właściciel stawia na rozwój organiczny firm, choć nie wyklucza akwizycji.

- Dziś w regionie nie widać ciekawych celów przejęć - zaznacza Krzysztof Krawczyk, partner w Innova Capital.

Celem grupy jest poprawa rentowności na poziomie zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację.

- Oczekujemy, że rentowność przekroczy 25 proc. i zbliży się do 30 proc. - mówi Krawczyk.

Prezes Sawicki doprecyzował, że taka rentowność spodziewana jest za trzy, pięć lat.

W 2007 roku GTS CE miał 396 mln euro przychodów i 71 mln euro zysku EBITDA. GTS Energis, polska spółka Grupa miała w 2007 roku 105 mln euro przychodów (397 mln zł) i 23,8 mln euro EBITDA (87,5 mln zł). W I kwartale tego roku GTS Energis odnotował 103 mln zł przychodów i 24 mln zł EBITDA.

Nowi właściciele GTS CE sądzą, że w 2010 roku akcje firmy mogą trafić na warszawską giełdę. Innym sposobem zrealizowania z zysku z inwestycji (wartości transakcji zakupu GTS CE nie ujawniono) jest sprzedaż całej firmy inwestorowi branżowemu.