Jeśli uwzględnić poważny kryzys finansowy, spadek cen mieszkań i zator na rynku kredytowym, to wydaje się, że USA stoją właśnie wobec groźby najpoważniejszej i najdłuższej recesji od dziesiątek lat.
Teraz, gdy stało się jasne, że Stany Zjednoczone weszły w recesję, punkt ciężkości w dyskusji przesunął się na pytanie, czy będzie ona krótka i płytka, czy też długa i głęboka. Jest to pytanie istotne dla całego świata, nie tylko dla USA.
Jeśli bowiem amerykańska recesja będzie krótka i płytka, to osiągnięcie gdzie indziej wzrostu na przyzwoitym poziomie zapewni uniknięcie spowolnienia w skali globalnej. Jeśli jednak okaże się ona długa i głęboka, mogłoby to doprowadzić do wyraźnej recesji w niektórych krajach (Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Irlandii, Włoszech i Japonii), a nawet do kryzysów finansowych w niektórych podatnych na nie krajach wschodzących.