"Byłbym tu bardzo ostrożny"

"Byłbym tu bardzo ostrożny. Zgadzając się na podwyższenie marży oczekiwałbym ze strony banku, że np. zobowiąże się on w umowie do niewypowiadania kredytu w przypadku, gdy wartość zabezpieczenia spadnie w relacji do wartości zobowiązań klienta. Chodzi o to, by w zamian za ustępstwo uzyskać stabilizację, np. gwarancję, że za miesiąc bank nie wystąpi o podwyższenie zabezpieczenia" - radzi prawnik.

"Jeżeli bank wbrew umowie wypowie kredyt, to takie działanie będzie podlegać ocenie sądu. Trzeba jednak pamiętać o istotnym zagrożeniu. Jeżeli bank wypowiada umowę kredytową, to u klienta bardzo szybko zjawia się komornik, który zajmuje nieruchomość, majątek, wynagrodzenie itp. Bank ma potężne instrumenty, które może wykorzystać - np. bankowy tytuł egzekucyjny" - dodaje.

Jego zdaniem, polskie prawo stawia banki w uprzywilejowanej sytuacji nie tylko w relacjach z klientami indywidualnymi, ale także w relacjach z przedsiębiorcami.

"Mamy swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, banki na własne ryzyko kształtują treść ogólnych warunki umów"

"Jeżeli w celu ochrony własnych interesów bank podwyższy marże, to jest to ewidentna zmiana warunków umowy. To nie powinno być potraktowane jako legalne" - uważa mec. Modzelewska-Wąchal. Zaznaczyła, że klauzule umowne muszą jasno mówić, w jakich warunkach banki mogą wykorzystać swoje dodatkowe uprawnienia.

Poinformowała, że w Polsce "niestety nie ma tzw. uprzedniej kontroli umów" przedstawianych przez banki. Kontrola następuje dopiero, gdy pojawia się problem.

"Mamy swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, banki na własne ryzyko kształtują treść ogólnych warunki umów. Jeżeli stosują nierównoprawne warunki naruszające interesy konsumentów, to podlega to kontroli Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów bądź Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów" - powiedziała.

Szef Komisji Nadzoru Finansowego Stanisław Kluza powiedział w czwartek w TVP 1, że spadek wartości relacji kredytu do zabezpieczenia nie oznacza zmniejszenia zdolności kredytowej klienta. "Bank nie może wymagać (zgody na podwyższenie marży - PAP), tylko może poprosić. A klient może prośbę przyjąć, albo odmówić" - oświadczył Kluza.