W ciągu roku spread w DomBanku wzrósł ponaddwukrotnie. Z tego powodu klienci nie odczuwają skutków spadku oprocentowania kredytów walutowych. Bank tłumaczy się brakiem depozytów we frankach i koniecznością ich kupowania.
Spread to różnica w kursie waluty, po jakiej bank jest gotów pożyczyć kredytobiorcy pieniądze i po jakim kredyt jest spłacany. Już niemal tradycyjnie spready w DomBanku są najwyższe.
- Nasz bank nie ma depozytów we frankach i kupuje je na rynku. To przekłada się na wysokość spreadu - mówi Łukasza Balda, prezes DomBanku.