Myślę, że w tym roku te najsilniejsze przepływy na depozyty bankowe wywołane np. styczniowymi spadkami na GPW mamy już za sobą - mówi Marek Niewiadomski, dyrektor departamentu depozytów detalicznych w Getin Banku.

- Niezależnie od koniunktury giełdowej społeczeństwo się bogaci i oszczędności ogółem, niezależnie od tego, gdzie zostaną umieszczone, będą rosły - dodaje.

- Sytuacja nadal sprzyja bankom, ale nie będą to już takie przyrosty, jak obserwowaliśmy w ostatnich miesiącach - twierdzi Marcin Mazurek, analityk Intelace Research.

- Nasza prognoza zakłada, że na koniec 2009 roku depozyty gospodarstw domowych wzrosną do 338 mld zł - uważa ekspert.

W ciągu ostatnich trzech kwartałów nastąpił prawie 20-proc. przyrost depozytów gospodarstw domowych.

- Wpływ na to miała sytuacja na warszawskiej giełdzie, podwyżki stóp procentowych, a także zwiększone dochody ludności wskutek rosnących płac i większego zatrudnienia - mówi Marcin Mazurek. Największe przyrosty zanotowano w styczniu, kiedy doszło do tąpnięcia na GPW. Najbardziej rósł udział rachunków bieżących i oszczędnościowych w depozytach gospodarstw, a także lokat na okres od 6 do 12 miesięcy.

- Wzrosty depozytów ogółem mogą nie być tak silne, szczególnie w II i III kwartale, w których zazwyczaj przypływ środków do banków jest niższy - mówi Marek Niewiadomski. Banki wprowadzają i będą wprowadzały narzędzia uszczelniające, tak by zminimalizować ewentualny odpływ klientów depozytowych. Takim uszczelniaczem może być specjalny rodzaj lokaty terminowej oferowany dla danej grupy klientów - dodaje Daniel Szewieczek z departamentu zajmującego się depozytami klientów indywidualnych z ING Banku. Wiele wskazuje, że na lokatach będzie można jeszcze zarobić.

- Nie można wykluczyć, że oprocentowanie lokat jeszcze wzrośnie, szczególnie że istnieje duże prawdopodobieństwo, że stopy rynkowe będą jeszcze wyższe, a także może to być wymuszane wzrostem konkurencji między bankami - mówi Marek Niewiadomski.

Przyczyni się do tego między innymi także stosunkowo duża ilość gotówki pozostająca w obiegu. W Polsce nadal stosunkowo duża część oszczędności (według badań prawie 80 mld zł, czyli 13 proc. prywatnych zasobów finansowych ogółem) jest trzymana w gotówce. W krajach rozwiniętych jest to ok. 3-4 proc. - mówi Kazimierz Stańczak, dyrektor generalny Polbanku.

- Odejście od trzymania oszczędności w formie gotówki będzie wymagało czasu, ze względu na przyzwyczajenia klientów i poziom rozwoju infrastruktury bankowej.