statystyki

Kto (i za co) powinien się zajmować edukacją finansową Polaków

autor: Grażyna Borys13.10.2020, 06:00; Aktualizacja: 13.10.2020, 08:19
Znamienny jest brak zewnętrznej komunikacji Rady Edukacji Finansowej. Na stronie funduszu brakuje podstawowych informacji o posiedzeniach rady i ich agendach, podjętych uchwałach, zamierzeniach edukacyjnych i planowanych/dokonanych na nie nakładach.

Znamienny jest brak zewnętrznej komunikacji Rady Edukacji Finansowej. Na stronie funduszu brakuje podstawowych informacji o posiedzeniach rady i ich agendach, podjętych uchwałach, zamierzeniach edukacyjnych i planowanych/dokonanych na nie nakładach.źródło: ShutterStock

Według Raportu InfoDług na koniec 2019 r. blisko 2,8 mln obywateli nie radziło sobie z terminową spłatą zobowiązań. Łącznie wartość ich zobowiązań przekroczyła 77,7 mld zł. W ciągu trzech miesięcy tego roku zadłużenie Polaków wzrosło do 79,76 mld zł, a liczba dłużników o ponad 33 tys. Do końca 2019 r. odnotowano 7944 upadłości konsumenckich, a w pierwszym półroczu br. było ich już 6671.

Te dane świadczą o niskim poziomie świadomości finansowej obywateli. Znajduje ona potwierdzenie w wynikach badań wielu ośrodków akademickich i badawczych oraz OECD. Stąd też duże nadzieje wiązano z powołaniem w marcu 2019 r. Rady Edukacji Finansowej (REF) i utworzeniem Funduszu Edukacji Finansowej (FEF) na mocy ustawy z 9 listopada 2018 r. rzecznik finansowy stał się dysponentem środków Funduszu Edukacji Finansowej na wniosek Rady Edukacji Finansowej obsługiwanej przez Biuro Rzecznika.

Nadzieje na szybkie odrabianie zaległości w kompetencjach finansowych nie zostały spełnione i wygląda na to, że w trudnej do określenia perspektywie tak zostanie. Pierwsze, wymuszone posiedzenie rady, odbyło się dopiero 2 października 2019 r. w związku ze zgłaszanymi przez rzecznika finansowego wątpliwościami natury prawnej, dotyczącymi zasad gromadzenia i wydatkowania środków funduszu. Według raportu NIK z 12 maja 2020 r. „(…) pomimo upływu ponad roku od jego utworzenia, Fundusz w praktyce nie rozpoczął działalności”.

Ta konkluzja skłoniła grupę 11 posłów do wystąpienia 2 9 c zerwca 202 0 r . do ministra finansów z interpelacją w sprawie rezultatów działań Funduszu Edukacji Finansowej. Odpowiedź na nią została przekazana do Sejmu 1 września br. Analiza odpowiedzi, a zwłaszcza zawarte w niej zdanie: „Obecnie obowiązujące przepisy nadają Funduszowi unikalną formę prawną. Nie jest to typowa osoba prawna, z zarządem i radą nadzorczą. Wymagało to wypracowania sposobu jego działania” świadczy o brakach kompetencyjnych w resorcie udzielającym odpowiedzi. Niestety, uwiarygadnia to także pogląd, że jeszcze długo opozycyjni posłowie będą mogli wykazywać swoją aktywność interpelacyjną w sprawie braku efektów działalności funduszu. Wniosek ten opiera się na przesłankach natury politycznej, legislacyjnej i merytoryczno-zarządczej.


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • XXYYZZ (2020-10-13 10:13) Zgłoś naruszenie 00

    Wiedza ekonomiczna i pragmatyka u Polaków jest - generalnie - niedostateczna. Jest skutkiem trudności powojennych, niskich pensji, a ostatnio konfrontacji tych pensji z podażą. U większości. Można winić system, ale nie można zwolnić z odpowiedzialności Obywatela. Częściowym rozwiązaniem może być programowa edukacja ekonomiczna, począwszy od szkoły podstawowej, a na teraz szeroka akcja społeczna - uświadamiająca, transparentna i motywacyjna. Ale nie w kiernku: Polacy pracujcie "za miskę ryżu" i oszczędzajcie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane