statystyki

Otrucie Nawalnego: Sankcje tak, ale nie na Nord Stream 2

autor: Michał Potocki, Magdalena Cedro13.10.2020, 08:00; Aktualizacja: 13.10.2020, 08:02
Aleksiej Nawalny

Aleksiej Nawalnyźródło: ShutterStock

Szanse, by w związku z otruciem Aleksieja Nawalnego wstrzymano budowę kontrowersyjnego gazociągu, są bliskie zeru. Unia najprawdopodobniej nałoży za to sankcje na osoby bezpośrednio powiązane ze zbrodnią

Wczoraj ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich Unii Europejskiej na posiedzeniu w Luksemburgu rozmawiali o sankcjach, które mogą zostać nałożone na Kreml w związku z próbą otrucia opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Z inicjatywą wyszły wspólnie Francja i Niemcy po tym, jak tydzień temu Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) potwierdziła użycie środka należącego do tzw. nowiczoków. Obostrzenia mają zostać nałożone na tych, którzy mieli bezpośredni związek z atakiem na Nawalnego, oraz na osoby i podmioty odpowiedzialne za łamanie międzynarodowych umów dotyczących broni chemicznej w związku z produkcją nowiczoków.

Sankcje mają być przyjęte przez całą UE, a więc na ich nałożenie będzie musiało zgodzić się jednomyślnie 27 krajów członkowskich. Francuski dziennik „Le Monde”, powołując się na źródła w Pałacu Elizejskim, podał w zeszłym tygodniu, że na liście sankcyjnej miałoby się znaleźć dziewięć osób z administracji prezydenta Rosji Władimira Putina i aparatu bezpieczeństwa. Wspomnianym w oświadczeniu podmiotem ma być z kolei Państwowy Instytut Badań Naukowych Chemii i Technologii Organicznej (GosNIIOChT) w Moskwie, uważany za miejsce, w którym w czasach Związku Sowieckiego wyprodukowano substancję.

To oznacza, że Berlin zmienił strategię i zrezygnował z wiązania sprawy Nawalnego z Nord Streamem 2. Tuż po tym, jak opozycjonista w stanie ciężkim trafił do berlińskiej kliniki, minister spraw zagranicznych RFN Heiko Maas ostrzegał Kreml, że jeśli nie będzie współpracować w sprawie otrucia Nawalnego, przyszłość gazociągu Nord Stream 2 stanie pod znakiem zapytania. Nawet kanclerz Angela Merkel, która podkreślała do niedawna, że inwestycja ma charakter wyłącznie biznesowy, nie wykluczyła takiego scenariusza. Niemiecki rząd zmienił jednak zdanie. Maas, pytany o to w zeszłą środę w Bundestagu, odpowiedział, że najbardziej realne jest objęcie sankcjami osób odpowiedzialnych za próbę zabójstwa.


Pozostało 69% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane