Wprowadzona tarczą 4.0 (czyli ustawą o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19 – Dz.U. z 2020 r. poz. 1086) nowa wersja postępowania naprawczego ma wiele niepodważalnych zalet, takich jak szybkość działania i pozasądowy charakter. Korzyści dla firm może być jednak jeszcze więcej, jeśli zostaną udoskonalone niektóre przepisy.
Reklama
Z uproszczonej wersji postępowania restrukturyzacyjnego firmy mogą korzystać od 24 czerwca. Przedsiębiorcy często nie wiedzą jednak, jakie konkretne udogodnienia otrzymali dzięki wprowadzeniu nowych unormowań prawnych. Ci, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej, obawiają się, że proces naprawczy musi wiązać się ze żmudną tułaczką po sądach i bardzo długim postępowaniem. Tymczasem nowa wersja restrukturyzacji wychodzi im naprzeciw i rozwiązuje większość podstawowych problemów. Uproszczona restrukturyzacja nie tylko jest bowiem znacznie szybsza, ale także ogranicza udział sądu do niezbędnego minimum. Całe postępowanie toczy się niemalże w całości poza sądem, który pełni jedynie funkcję kontrolną. W uproszczonej restrukturyzacji zmienia się również sposób wyboru nadzorcy układu, którego samodzielnie wybiera przedsiębiorca, a nie jak w innych rodzajach postępowań – sąd.
O większej autonomii firm świadczy także proces zamieszczenia obwieszczenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, którego przedsiębiorca dokonuje samodzielnie. To działanie równa się otwarciu postępowania o zatwierdzenie układu i automatycznie – z mocy prawa – prowadzi do zawieszenia wszelkich egzekucji. Od tego dnia bez zgody nadzorcy układu niedopuszczalne jest m.in. wypowiedzenie umów najmu lub dzierżawy, leasingu, ubezpieczeń majątkowych, umów rachunku bankowego, a także umów poręczeń i obejmujących licencje udzielone dłużnikowi.
Z punktu widzenia przedsiębiorców uproszczona restrukturyzacja to także szybkość, wygoda i większa elastyczność. Wedle nowych przepisów całe postępowanie musi trwać nie dłużej niż cztery miesiące, a głosowanie na zgromadzeniu wierzycieli może zostać przeprowadzone z wykorzystaniem elektronicznych środków komunikacji. W dobie pandemii i social distancingu takie rozwiązanie nie tylko ułatwia organizację głosowania nad układem, ale również przyspiesza jego termin, szczególnie w sytuacji, gdy grono wierzycieli ma międzynarodowy charakter.
Lista zalet wynikających z nowych unormowań prawnych jest znacznie dłuższa, co czyni uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne jednym z najlepszych obecnie przepisów prawnych dla ochrony przed upadłością. Komentując wprowadzone regulacje, warto jednak zwrócić uwagę również na te elementy, które wymagają poprawy lub korekty.
Najważniejszym z nich jest przemilczenie przez ustawodawcę możliwości skorzystania ze środków pochodzących z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) na pokrycie niezaspokojonych roszczeń pracowniczych. W postępowaniach uregulowanych ustawą – Prawo restrukturyzacyjne (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 814 ze zm.) zarządca ma uprawnienie i może skorzystać z pożyczki FGŚP na pokrycie tych zobowiązań. Należy przy tym zauważyć, że dotychczasowe przepisy obowiązujące w ustawie z 13 lipca 2006 r. o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 7) nie uległy zmianie. Według uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego, które co do zasady realizowane jest na podstawie przepisów o postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, nie ma jednak możliwości skorzystania ze wspomnianych środków.
Znacznie bardziej korzystna dla przedsiębiorców byłaby również zmiana w ordynacji podatkowej dotycząca przerwania biegu przedawnienia. Choć znane są już poszczególne orzeczenia sądów w tej sprawie, urzędy skarbowe wciąż stoją na stanowisku, że zawarcie układu w postępowaniu restrukturyzacyjnym nie przerywa biegu przedawnienia.
W ogólnym rozrachunku nowe przepisy przyniosły przedsiębiorcom znacznie więcej korzyści niż potencjalnych problemów, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę ogromne tempo przygotowywania ustawy. Nie oznacza to jednak, że ustawodawca może już spocząć na laurach. Teraz jego rola powinna koncentrować się na wychwyceniu nieścisłości w przepisach i udoskonaleniu tarczy 4.0 w taki sposób, by firmy możliwie szybko mogły odzyskać płynność finansową.