statystyki

Przyszłość Europy to nowe średniowiecze. UE może się rozpaść, gdy nie będzie społecznej jedności [WYWIAD]

autor: Sebastian Stodolak25.07.2020, 08:45; Aktualizacja: 25.07.2020, 08:48
Brytyjskie elity zawiodły, jeśli chodzi o zakomunikowanie obywatelom, czym naprawdę jest UE. A Unia mówi: w zamian za to, że oddajecie część swojej decyzyjności, my wam dajemy wspólną tożsamość regionalną i przynależność do naszej potęgi - mówi Grzegorz Lewicki ekspert ds. prognostyki, politolog, autor bloga Global Future Studies.

Brytyjskie elity zawiodły, jeśli chodzi o zakomunikowanie obywatelom, czym naprawdę jest UE. A Unia mówi: w zamian za to, że oddajecie część swojej decyzyjności, my wam dajemy wspólną tożsamość regionalną i przynależność do naszej potęgi - mówi Grzegorz Lewicki ekspert ds. prognostyki, politolog, autor bloga Global Future Studies.źródło: ShutterStock

Rzym upadł, gdy nie miał już zasobów na dalszą ekspansję, bo wszystkie pochłaniało zarządzanie złożonym systemem politycznym.

Z Grzegorzem Lewickim rozmawia Sebastian Stodolak

Słynny psycholog i lingwista Steven Pinker pisze o „nowym oświeceniu', a pan przekonuje, że wchodzimy w okres „nowego średniowiecza”…

Pinker to dobry punkt odniesienia. On rozumuje wyłącznie linearnie. Twierdzi, że jako ludzkość kumulujemy pozytywne jakości, np. stajemy się coraz bardziej pokojowi.

To nieprawda?

Nie do końca. Nasza rosnąca pokojowość jest warunkowa. Postęp moralny występuje tylko pod warunkiem, że pamiętamy, co zrobiliśmy złego w przeszłości. I tak np. Holocaust nie wydarzy się w przyszłości nie dlatego, że natura ludzka uległa jakiejś trwałej pozytywnej przemianie, tylko pod warunkiem, że o nim pamiętamy. Poza tym Pinker nie dostrzega, że każdy proces historyczny jest inny. Niektóre są linearne, oznaczają „postęp”, a inne są cykliczne.

Oznaczają regres?

Nie. Procesy neomediewalne nie są regresywne. Nie są powrotem do średniowiecza albo do ciemnogrodu, jak opacznie twierdzą niektórzy. Chodzi raczej o to, że gdy spojrzymy na współczesny świat z oddalenia, to rzucą nam się w oczy makrostruktury analogiczne do tych średniowiecznych, m.in. do tego, co się działo na przełomie starożytności i średniowiecza.

„Z oddalenia”, czyli jak?

Przez pryzmat tego, co Immanuel Wallerstein nazywał czasoprzestrzenią transformacyjną, czyli uwikłaniem dnia dzisiejszego w trendy długoterminowe. Perspektywa liberalna tego nie chwyta, bo jest ahistoryczna, koncentruje się na tu i teraz. I dlatego trudno nam zobaczyć procesy typowe dla średniowiecza. Oczywiście neomediewalizm to nie powtórka z przeszłości, bo technologia zmienia świat nieodwracalnie. Jednak dzieje to spirala, gdzie jest miejsce zarówno dla procesów linearnych, jak i cyklicznych. Choć idzie zupełnie nowe, to w starych bukłakach. Co najmniej w siedmiu różnych.

Porozmawiajmy o tych najważniejszych.

Przede wszystkim mamy przejście od systemu państw opartego o bilateralne interakcje w stronę systemu wielopoziomowego. Władza polityczna ulega fragmentacji. Dziś państwa muszą się nią dzielić nie tylko z instytucjami międzynarodowymi, ale i np. z transgranicznymi korporacjami – jak Facebook czy Google. Tak jak w średniowieczu, gdzie aktorami ważniejszymi od państw bywały gildie, ośrodki religijne, związki gospodarcze, miasta. Kto nie rozumiał tych wielopoziomowych zależności, wypadał z gry.


Pozostało 88% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Komentarze (3)

  • Bert(2020-07-25 21:55) Zgłoś naruszenie 90

    pewien mądry człowiek powiadał, "nie wierzcie temu, kto mówi tak zawile, że nie nożna go zrozumieć"

    Odpowiedz
  • Dokładny(2020-07-26 10:59) Zgłoś naruszenie 40

    Historia nie jest mocna strona autora. To w średniowieczu nastąpiło scalanie księstw w jednolite organizmy państwowe. Teza o rozpadzie na wzór średniowiecza jest fałszywa. Poza tym, łacina była uniwersalnym językiem wszystkich wykształconych europejczyków części łacińskiej co niezwykle scalało i integrowało europejczyków. Swobodny przepływ myśli był na porządku dziennym, od Portugalii po krańce wschodnie. Unia Europejska jest tworem sztucznym bez wspólnych wartości. Jest wyłącznie tworem ekonomicznym do którego dorabia się ideologie wartości. Służy wyłącznie ekspansji gospodarki niemieckiej, francuska odpada.

    Odpowiedz
  • Czarny inaczej(2020-07-26 20:08) Zgłoś naruszenie 21

    Rzym upadł bo cesarze zaczęli masowo przyjmowac w szeregi obywateli Rzymu barbarzyńców. I to ci barbarzyńcy rozsadzili Rzym od środka. Czy nadal uważacie, ze należy jeździc do Afryki, wozić zupki i szczepionki po to żeby te śliczne czarne, przepraszam, białe inaczej dzieciątka, po dożyciu wieku ok 20 lat wsiadały na tratwy i płynęły do Europy wołajac - dawajcie białsy kolonizatorzy socjal ! Ilu Ukraińców pracuje w na budowach i w Biedronkach ? A ilu białych inaczej ? Zero ? No słucham. Zero.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane