Donald Trump oraz Boris Johnson przekonują do zasłaniania twarzy. Ekonomiści twierdzą, że może to wyhamować… recesję
Według raportu Goldman Sachs noszenie masek w miejscach publicznych, a co za tym idzie ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa, pomaga w ratowaniu gospodarek. Według wyliczeń analityków zakrycie twarzy i zakazy dotyczące zgromadzeń pozwolą na stosunkowo normalne funkcjonowanie do momentu opanowania pandemii. Osiągnięte w ten sposób spadki zachorowań powstrzymałyby lockdown, który odejmowałby prawie 5 proc. PKB USA, czyli ok. 1 bln dol., jeśli tylko udałoby się zwiększyć odsetek noszących maski obywateli o 15 proc., co przełożyłoby się na mniejszą o 1 pkt proc. zachorowalność.
Zdaniem autorów analizy obowiązek zakrywania twarzy ułatwiłby walkę z koronawirusem przede wszystkim na Florydzie i w Teksasie. To stany, w których maseczki nie są obowiązkowe, a gdzie odnotowuje się teraz wysokie liczby dziennych zakażeń. Na Florydzie w ostatnią niedzielę odnotowano ponad 15 tys. zachorowań, w Teksasie przedwczoraj było to ponad 10 tys.