Nabór „Dotacje na kapitał obrotowy” uruchomiony przez PARP dla średnich firm cieszy się sporą popularnością. Jednak kilka procent wniosków jest odrzucanych podczas wstępnej weryfikacji, a powodem są zazwyczaj błędy.
ikona lupy />
DGP
Aż 2,5 mld zł przewidziała Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w naborze „Dotacje na kapitał obrotowy”. To bezzwrotne wsparcie na utrzymanie działalności dla średnich przedsiębiorców, którzy na skutek pandemii COVID-19 zanotowali spadek obrotów o 30 proc. i w efekcie znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej. Maksymalnie firma może dostać dotację w wysokości do 429 827,49 zł. Atrakcyjność tego instrumentu zwiększa to, że nie trzeba pieniędzy zwracać, jeśli utrzyma się zatrudnienie przez trzy miesiące.
Nabór uruchomiono 15 czerwca, potrwa tylko do 31 lipca. Zainteresowanie jest duże – w ciągu dwóch i pół tygodnia napłynęło 4838 wniosków na sumę ponad 855 mln zł. PARP sukcesywnie analizuje napływające dokumenty. Obecnie sporządził już trzecią listę pozytywnie zakwalifikowanych. – Do podpisania umów do tej pory łącznie zarekomendowano 2406 wniosków na łączną kwotę 462 mln zł – mówi Anna Bracik, rzecznik prasowy PARP.
Negatywnie oceniany jest niewielki odsetek wniosków. Przykładowo przy tworzeniu pierwszej i drugiej listy odrzucono 54, a przy trzeciej – kolejne 41. Powodem odrzucenia są błędy, które się powtarzają. Przedsiębiorca, którego wniosek odrzucono, wprawdzie może złożyć nowy, poprawny. Niestety trafi na sam koniec kolejki. A ta szybko rośnie i z czasem pula może się wyczerpać. Lepiej więc przed złożeniem dokumentów sprawdzić, na czym potykają się inni. Jakie zatem błędy popełniają najczęściej przedsiębiorcy?

Inaczej niż w KRS

Jedno z często powtarzających się uchybień polega na tym, że wnioskodawca w formularzu o dotację wskazuje kod działalności PKD, który nie figuruje wśród tych, jakie ujawnił w swoich danych rejestrowych w Krajowym Rejestrze Sądowym lub Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Eksperci PARP zauważyli, że zazwyczaj powodem jest to, że przedsiębiorcy, zmieniając profil swoje działalności, po prostu zapominają o aktualizacji informacji pierwotnie wprowadzonych do rejestrów.
W takim przypadku, niestety, wniosek jest odrzucany. Jak twierdzi PARP – tak wynika z regulaminu, zgodnie z którym wnioskodawca potwierdza w formie oświadczenia, że dane, które podał w formularzu, są zgodne ze stanem faktycznym. A ceną za brak zgodności danych jest odrzucenie wniosku.

Z innej epoki

Inny rodzaj błędu polega na tym, że przedsiębiorca wciąż ma w swoich danych rejestrowych ujawnione kody PKD według starej nomenklatury i takie też wpisuje we wniosku. Zwykle zapomina, że od 1 stycznia 2008 r. obowiązuje nowa klasyfikacja działalności gospodarczej, a ustawodawca nałożył na firmy obowiązek zmiany oznaczeń do 31 grudnia 2009 r. Niestety nie wszystkie podmioty, które rozpoczęły działalność przed tą datą, to zrobiły. Podanie takich nieaktualnych kodów również niestety powoduje negatywną ocenę.

Zła kwalifikacja podmiotu

Część wniosków jest odrzucana, bo wnioskodawca w ogóle nie należy do kręgu podmiotów definiowanych jako przedsiębiorcy. Rozczarowanie przeżywają np. fundacje i stowarzyszenia, które prowadzą jedynie działalność statutową i nie mają wpisu w KRS do rejestru podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Zatem zanim taka organizacja zdecyduje się wystąpić z wnioskiem, powinna sprawdzić, czy została wpisana w KRS do rejestru przedsiębiorców.
Ponadto niekiedy powodem odrzucenia jest to, że składający jest wprawdzie przedsiębiorcą, ale błędnie ocenił swój status jako podmiotu średniego. Sęk w tym, że ustalając status podmiotu na etapie składania wniosku, bierze się pod uwagę (zgodnie z wymogami przepisów unijnych) nie tylko pracowników etatowych, lecz także osoby zatrudnione na kontraktach czy umowach o dzieło (więcej w pytaniach do eksperta).

Spółki komunalne

Szczególną grupę błędnie składających wnioski stanowią spółki komunalne. Zgodnie z przepisami unijnymi – nawet jeśli zatrudniają mniej niż 250 osób ‒ to z racji tego, że udziały ma w nich samorząd, nie można ich kwalifikować jako małe lub średnie. W tym zakresie dla art. 3 ust. 4 załącznika I do rozporządzenia pomocowego (rozporządzenia Komisji [UE] nr 651/2014 uznającego niektóre rodzaje pomocy za zgodne z rynkiem wewnętrznym w zastosowaniu art. 107 i 108 Traktatu) nie pozostawia wątpliwości. Stanowi ono, że „(…) przedsiębiorstwa nie można uznać za małe lub średnie przedsiębiorstwo, jeżeli 25 proc. lub więcej kapitału lub praw głosu kontroluje bezpośrednio lub pośrednio, wspólnie lub indywidualnie, co najmniej jeden organ publiczny”. Analogiczny problem mają uczelnie wyższe i organizacje kościelne.
Są też błędy, które pracownicy PARP określają mianem technicznych. O ile np. błąd w nazwie firmy, w adresie jest możliwy do poprawienia przy weryfikacji formularzy przez agencję, to bywają takie uchybienia, których łatwo skorygować się nie da. Spółki cywilne muszą np. pamiętać, by oprócz nazwy podmiotu wymienić we wniosku wszystkich wspólników. Ich brak stanie się powodem odrzucenia wniosku.

pytania do eksperta

Izabela Fiszer zastępca dyrektora departamentu internacjonalizacji PARP
Czy PARP informuje zainteresowanych, jaki jest powód odrzucenia wniosku?
Tak, każdorazowo przedsiębiorca, którego wniosek został odrzucony, otrzymuje szczegółową informację, jaki warunek nie został spełniony i dlaczego ocena była negatywna. Dzięki temu wnioskodawca ma szansę poprawić błędy i złożyć kolejny poprawny wniosek.
Co powinien zrobić przedsiębiorca, którego wniosek został odrzucony z powodu niewłaściwie podanego kodu PKD? Czy ma jeszcze szansę na uzyskanie dofinansowania?
Jeśli wnioskodawca podał kod PKD, który nie jest ujawniony w KRS lub CEIDG, albo podał go według starej nomenklatury, to w obu przypadkach ‒ po odrzuceniu wniosku ‒ może złożyć kolejny. W pierwszym przypadku będzie łatwiej, bo przedsiębiorca może powołać się na inny kod, który ma ujawniony w rejestrze, a którego dotyczy projekt. Taki wniosek ma szansę na pozytywną ocenę. W tym drugim przypadku – gdy kody są już nieaktualne ‒ sytuacja przedsiębiorcy jest trudniejsza. Najpierw musi on zmienić numery kodów PKD w swoich danych rejestrowych (zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 24 grudnia 2007 r. w sprawie Polskiej Klasyfikacji Działalności (Dz.U. z 2007 r. poz. 1885; ost.zm. Dz.U. z 2017 r. poz. 2440). Ze względu na czas potrzebny do dokonania tej zmiany w KRS możliwe, że zostanie przekroczony termin 31 lipca, do którego możliwe jest złożenie wniosku o dofinansowanie.
Czy określając status przedsiębiorcy przy składaniu wniosku, należy uwzględnić również osoby, które są zatrudnione na kontraktach?
Tak. Dla oceny statusu średniego przedsiębiorcy przy składaniu wniosku uwzględnia się osoby zatrudnione nie tylko na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę, lecz także na podstawie umów cywilnoprawnych (np. zlecenia, umowy o dzieło, o świadczenie usług) i na podstawie kontraktów menedżerskich oraz właścicieli (np. udziałowców, akcjonariuszy) firmy, którzy angażują się w jakikolwiek sposób w zarządzanie przedsiębiorstwem, a nie tylko pobierają dywidendy z zysku. Ponadto warto pamiętać, że jeżeli podmiot jest podmiotem powiązanym – to powinien uwzględnić nie tylko swoje dane o zatrudnieniu i dane finansowe (obroty ze sprzedaży netto lub suma aktywów bilansu), lecz także analogiczne dane w podmiotach powiązanych w pełnej wysokości. Przy podmiotach partnerskich również trzeba uwzględnić powyższe dane, ale proporcjonalnie do posiadanego procentowego udziału w kapitale lub prawach głosu (zależnie, która z tych wartości jest większa).
W jakim czasie należy wydatkować środki?
Nie ma określonego czasu wydatkowania środków. Po stronie wnioskodawcy leży decyzja, kiedy te pieniądze wyda. Nie musi również dostarczać nam faktur potwierdzających poniesienie wydatków. Natomiast sprawdzamy, czy przedsiębiorca utrzymał działalność przez zadeklarowany okres – maksymalnie przez trzy miesiące.