8 lipca 2020 r., godz. 11.00 na www.gazetaprawna.pl

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne. Zdaniem rządzących pomoże uratować wiele tysięcy firm. Ale zdaniem niektórych przedsiębiorców - to kolejny przejaw wzmocnienia pozycji dłużników kosztem wierzycieli. Jak jest w rzeczywistości, postarają się odpowiedzieć uczestnicy naszej debaty.
Bez wątpienia mamy do czynienia z rewolucją. Do tej pory bowiem, aby otworzyć postępowanie, niezbędna była aktywność sądu. Teraz - na mocy przepisów wprowadzonych w jednej z tarcz antykryzysowych - każdy przedsiębiorca będzie mógł poddać się oddłużeniowej procedurze na własne życzenie. Wystarczy, że oświadczy, iż chce to uczynić.
Większość ekspertów to rozwiązanie chwali. Wiedzą bowiem, że gdy firma wpadnie w finansowe tarapaty, istotny jest każdy tydzień. A na sądową zgodę czekać trzeba wiele miesięcy. Organizacje biznesu martwią się jednak, że wśród restrukturyzujących się przedsiębiorców znajdzie się wielu krętaczy. Czyli takich osób, które będą chciały jedynie na nowych przepisach skorzystać, ale bynajmniej nie po to, by wykaraskać się z kłopotów, lecz by wyprowadzić majątek ze spółki przed wierzycielami.

W debacie udział wezmą:

Marcin Warchoł, sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości
prof. Anna Hrycaj, członek Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów
Emil Szczepanik, naczelnik Wydziału Nadzoru nad Doradcami Restrukturyzacyjnymi w Ministerstwie Sprawiedliwości
Małgorzata Anisimowicz, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny, prezes Zarządu PMR Restrukturyzacje S.A.
Karol Tatara, Prodziekan ds. legislacji, Krajowa Izba Doradców Restrukturyzacyjnych