Dochody odczuwalne gospodarstw domowych w ostatnich latach rosły w szybkim tempie. Rosły wynagrodzenia i zatrudnienie, a to oznaczało wzrost funduszu płac (przeciętne wynagrodzenie przemnożone przez liczbę zatrudnionych). Jeżeli nawet rosła inflacja, to w wyższym tempie zwiększały się płace.

- Jeżeli spojrzymy na fundusz płac i uwzględnimy inflację, to dochody gospodarstw domowych w kwietniu były mniejsze niż przed rokiem – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.

Dane napływające z gospodarki są gorsze niż przewidywali analitycy. Na przykład sprzedaż detaliczna spadła o 22,9 proc. r/r, a konsensus rynkowy wśród analityków przewidywał regres o 16,9 proc.

Sytuacja jest trudna do oceny, zmiennych jest bardzo wiele, bo choć dopiero wprowadzano tarcze antykryzysowe, to już sama ich zapowiedź mogła oddziaływać na rynek. Maj przyniesie korektę tych wyobrażeń i oczekiwań.

- Dane z gospodarki są złe, ale sygnały napływające z firm są takie, że prawdopodobnie z tym największym dostosowaniem do sytuacji rynkowej już mieliśmy do czynienia, właśnie w kwietniu i firmy nie będą masowo dalej zwalniać pracowników – komentuje ekspert XTB. – Dane dotyczące rynku pracy, które poznamy w kolejnych miesiącach już nie będą tak złe.

.