Szczyt nieporozumienia i nowa perspektywa budżetowa. Czy będziemy płacić paneuropejski podatek?

autor: Magdalena Cedro24.02.2020, 06:04; Aktualizacja: 24.02.2020, 06:04
W piątek przywódcy 27 krajów członkowskich wrócili z Brukseli nie tylko bez porozumienia w sprawie budżetu na lata 2021–2027, lecz nawet bez jakiejkolwiek propozycji do rozważenia. Na drugą rundę rozmów powrócą w marcu (o nowym terminie porozmawiają jutro ministrowie ds. europejskich z krajów członkowskich).

W piątek przywódcy 27 krajów członkowskich wrócili z Brukseli nie tylko bez porozumienia w sprawie budżetu na lata 2021–2027, lecz nawet bez jakiejkolwiek propozycji do rozważenia. Na drugą rundę rozmów powrócą w marcu (o nowym terminie porozmawiają jutro ministrowie ds. europejskich z krajów członkowskich).źródło: ShutterStock

W nowej perspektywie budżetowej możemy zacząć płacić Brukseli pierwszy w dziejach UE paneuropejski podatek. Polska nie mówi „nie”.

W piątek przywódcy 27 krajów członkowskich wrócili z Brukseli nie tylko bez porozumienia w sprawie budżetu na lata 2021–2027, lecz nawet bez jakiejkolwiek propozycji do rozważenia. Na drugą rundę rozmów powrócą w marcu (o nowym terminie porozmawiają jutro ministrowie ds. europejskich z krajów członkowskich). Do tego czasu zostanie zapewne przygotowana kolejna wersja kompromisu. O ten jednak może być bardzo trudno, biorąc pod uwagę, że zanim jeszcze liderzy rozjechali się do domów, już pojawiły się głosy, że kolejne spotkanie także może zakończyć się fiaskiem.

Porozumienie będzie niełatwe, zważywszy także na to, jak szybko odrzucono w piątek nową kompromisową ofertę. Zaproponowany przez Komisję Europejską po prawie 30 godzinach rozmów dokument trafił do kosza po zaledwie 20 minutach wznowionego szczytu. Nie zgodziły się na nią zarówno kraje domagające się znaczących cięć, jak i te, które chcą większego budżetu, w tym Polska.

Potrzebna kolejna propozycja

W technicznym, liczącym zaledwie dwie strony dokumencie KE wskazano kolejne cięcia w wydatkach, ale polityka spójności, najważniejsza z polskiego punktu widzenia, wyszła bez szwanku. Jak mówił premier Mateusz Morawiecki, udało się utrzymać negocjacyjne zyski, chociaż wciąż nie jest to poziom satysfakcjonujący. Polska zgodnie z ostatnimi propozycjami miałaby otrzymać w kolejnej perspektywie 18 proc. mniej środków na rozwój regionów, wyjściowa oferta mówiła o cięciach na poziomie 23 proc.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane