statystyki

Elektrociepłownie tęsknią za mrozem

autor: Grzegorz Kowalczyk02.01.2020, 08:23; Aktualizacja: 02.01.2020, 08:24
Rozwiązaniem w długiej perspektywie są też inwestycje w kogenerację – wraz z ciepłem produkowany jest prąd, na który zapotrzebowanie będzie rosło, szczególnie wobec stopniowego odchodzenia od paliw kopalnych czy propagowania elektromobilności.

Rozwiązaniem w długiej perspektywie są też inwestycje w kogenerację – wraz z ciepłem produkowany jest prąd, na który zapotrzebowanie będzie rosło, szczególnie wobec stopniowego odchodzenia od paliw kopalnych czy propagowania elektromobilności.źródło: ShutterStock

Zakłady największych polskich koncernów w związku z niespotykanie ciepłą zimą notują gorsze wyniki niż w zeszłym roku

Grudzień był o ponad 3 st. C cieplejszy od normy z lat 1981–2010 i aż o ok. 2 st. w stosunku do grudnia 2018 r. – wylicza klimatolog Dawid Biernacik z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW). A to oznacza znacznie niższe zapotrzebowanie na ogrzewanie.

– Zauważamy istotnie wyższe temperatury w sezonie grzewczym w roku 2019 w porównaniu z 2018 – przyznaje Agnieszka Dietrich, rzecznik PGE Energia Ciepła. Tauron Ciepło odnotował spadek zapotrzebowania na dostawy ciepła na poziomie ok. 1,6 proc. r/r. W przypadku Energi przekłada się to na zmianę wyniku finansowego o kilka procent.

– Od dziesięcioleci obserwujemy wzrost temperatury w Polsce. Możemy mówić o tym, że to 0,3 st. C na każde 10 lat od grudnia do lutego. Współcześnie obserwujemy bardzo dynamiczny wzrost – ostatnie zimy wyróżniają się anomalią dodatnią. Ostatnia chłodniejsza zima była siedem lat temu, w sezonie 2012/2013 – wskazuje Dawid Biernacik.

Spadek zapotrzebowania niekoniecznie przekłada się jednak na skrócenie sezonu grzewczego – raczej na mniejsze zużycie już w jego trakcie. Elektrociepłownie produkują bowiem ciepło i prąd przez cały rok – od zarządzających budynkami zależy to, kiedy zostanie ono dostarczone. A o długości sezonu grzewczego nie decyduje brak mrozu, lecz temperatury w miesiącach przejściowych (kwiecień, maj i wrzesień). Tauron Ciepło zaznacza, że wraz ze spadkiem zapotrzebowania na ogrzewanie sezon paradoksalnie się wydłuża – między 2002 a 2018 r. o ok. 20 dni. Żaden z koncernów, niezależnie od obszaru, na którym działa, nie odnotował radykalnego skrócenia sezonu. Część klientów w ogóle nie składa wniosków o wyłączenie ogrzewania i korzysta z niego doraźnie przez cały rok. Zjawisko to może się pogłębiać – pora roku będzie w mniejszym stopniu determinować korzystanie z ogrzewania, a na znaczeniu zyska po prostu aktualna pogoda.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • Mis Uszatek.(2020-01-02 14:12) Zgłoś naruszenie 21

    Bzdury. Z autopsji wiem ze największe dochody EC notują wlaśnie podczas takich zim. Wegla idzie proporcjonalnie na cieplo nie zaduzo a zyski bajeranckie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane