- Uchwalenie nowych przepisów było konieczne, abyśmy mogli przeprowadzić elektronizację. Dzięki długiemu vacatio legis będzie można do nich dostosować platformy zakupowe - Hubert Nowak, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.
Rzutem na taśmę Sejm uchwalił nową ustawę – Prawo zamówień publicznych (wczoraj, już po zamknięciu wydania DGP, miał ją bez poprawek przyjąć Senat). O ile wcześniejsze prace nad nią można stawiać za wzór rzetelnej legislacji, o tyle procedowanie w Sejmie było już mocno skrócone. Czy nie lepiej było to zrobić na spokojnie, już w kolejnej kadencji?
Nie zgadzam się z twierdzeniem, że ustawę uchwalano w jakimś wyjątkowym pośpiechu. To była naturalna konsekwencja trwających dwa i pół roku prac nad tym projektem. Prac rzetelnych, podczas których wszystkie pomysły były szeroko konsultowane. Dlatego też dyskusja w Sejmie mogła toczyć się sprawnie. Ostateczny projekt widniał jednak na stronie internetowej dwa miesiące i wszyscy zainteresowani mieli naprawdę dużo czasu, by przygotować ewentualne poprawki. Poprawki takie zostały zresztą przygotowane – po drugim czytaniu zgłoszono w sumie ponad 70 różnych uwag. Uważam więc, że od początku do końca proces legislacyjny był przeprowadzony zgodnie ze wszystkimi jego zasadami.