Rząd przyjął budżet na 2020 rok. Wiemy, co ze zniesieniem trzydziestokrotności

24.09.2019, 12:45; Aktualizacja: 24.09.2019, 16:30
premier Mateusz Morawiecki

premier Mateusz Morawieckiźródło: PAP
autor zdjęcia: Radek Pietruszka

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt budżetu na 2020 rok, który nie przewiduje deficytu - poinformowało PAP źródło zbliżone do rządu. Do końca września projekt musi trafić do Sejmu.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (4)

  • Ada(2019-09-24 14:51) Zgłoś naruszenie 52

    A tak chwalili rząd i PiS,no to spodziewajcie się po wyborach zaściskania pasa jeszcze bardziej

    Odpowiedz
  • realista(2019-09-24 16:49) Zgłoś naruszenie 72

    Niestety, ale tutaj nie zgadzam się z propozycją rządu i generalnie uważam to za bardzo zły, wręcz szkodliwy pomysł. Wbrew oczekiwaniom niektórych to nie uderzy najbardziej w bogaczy, ponieważ prawdziwi bogacze z reguły płacą co najwyżej liniowy podatek 19%, czyli tzw. "belkowe" od dywidend / zysków z inwestycji. O ile oczywiście mają polską rezydencją podatkową. Zniesienie limitu uderzy głównie w wysokowykwalifikowanych specjalistów z różnych branż. Jednak wbrew wyobrażeniom oni żadnymi wielkimi bogaczami nie są, raczej klasa średnia (a na tle UE raczej uboga klasa średnia). Nie stać ich na optymalizacje podatkowe jak wielkie korporacje. Dlatego moim zdaniem zniesienie tego limitu jedynie nakręci arbitraż podatkowy (przechodzenie na B2B) oraz prawodpodobnie również dalszy drenaż mózgów. Chyba jednak już zbyt wielu wykształconych ludzi straciliśmy, którzy wyjechali z kraju i nie zamierzają wracać? Poza tym jest to też zły sygnał dla uczciwych firm, które zatrudniały na umowę o pracę i sumiennie płaciły pełne składki ZUS oraz podatki (PIT 32%) zamiast kombinować z wypychaniem ludzi na działalność gospodarczą (minimalny ZUS i liniowy PIT 19%). Już i tak byli na słabszej pozycji i musieli więcej płacić by móc oferować pracownikom porównywalne netto niż cwana konkurencja. I teraz ta cwana konkurencja zatrudniająca na fakturę/B2B będzie miała jeszcze łatwiej podebrać im kadrę, ponieważ dla nich żadne obciążenia nie wzrosną (poza minimalnym wzrostem ryczałtowej składki ZUS). Poza tym jak się to ma do wymienianej na wszystkie przypadki innowacyjności oraz kreatywności, przejściu do nowoczesnej gospodarki? Bardziej powinno się przycisnąć wielkie firmy, molochy i korporacje, które w PL bardzo dobrze zarabiają, ale dziwnym trafem od lat nie wykazują żadnych dochodów i nie płacą nawet tego 19% CIT.

    Odpowiedz
  • wyborca(2019-09-24 16:58) Zgłoś naruszenie 21

    Co ich obchodzi co będzie za 20 lat teraz obiecują aby wygrać....

    Odpowiedz
  • siema(2019-09-24 21:26) Zgłoś naruszenie 10

    Ja zwykle doceniam działania PISu, nawet te nie do końca poprawne, ale to jest akurat bez sensu i tu się całkowicie zgadzam z komenatarzem "realisty". Może gdyby w zamian zlikwidowali progi podatkowe na umowie o pracę. Podoba mi się idea 500+ - wszyscy dostają tyle samo niezależnie od zarobków. Czemu tak nie jest z progami podatkowymi? Czemu prawie wszyscy informatycy jakich znam są na b2b?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane