statystyki

Ochrona dóbr osobistych: O jurysdykcji nie decyduje miejsce położenia serwerów

27.04.2019, 14:00
Osoba dochodząca ochrony dobra osobistego może wytoczyć powództwo przed sąd, w którego okręgu działał sprawca, lub przed sąd, w którego okręgu to działanie spowodowało zagrożenie lub naruszenie dobra osobistego

Osoba dochodząca ochrony dobra osobistego może wytoczyć powództwo przed sąd, w którego okręgu działał sprawca, lub przed sąd, w którego okręgu to działanie spowodowało zagrożenie lub naruszenie dobra osobistegoźródło: ShutterStock

Powód może wybrać sąd, w którego okręgu wystąpiły realne skutki naruszenia jego dobrego imienia lub reputacji przedsiębiorstwa – tak wynika z aktualnego orzecznictwa Sądu Najwyższego. A taka wykładnia zdecydowanie ułatwia dochodzenie roszczeń.

W postępowaniu cywilnym zasadą jest, że pozew składa się przed sądem właściwym dla siedziby lub miejsca zamieszkania pozwanego. Od tej zasady istnieją jednak wyjątki, np. gdy strony inaczej umówiły się w umowie lub prawo wyboru innego sądu dopuszcza ustawa. Takie uprawnienie zawarte jest m.in. w art. 35 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1360 ze zm.; dalej: k.p.c.), który stanowi, że „Powództwo o roszczenie z czynu niedozwolonego wytoczyć można przed sąd, w którego okręgu nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę”.

Obecnie nie powinno już budzić wątpliwości, że roszczenia z tytułu naruszenia dóbr osobistych, podobnie jak np. z czynów nieuczciwej konkurencji, również objęte są tym przepisem. Taka interpretacja została potwierdzona w postanowieniu Sądu Najwyższego z 28 czerwca 1989 r. (sygn. akt I CZ 170/89). Z kolei w dwóch uchwałach podjętych 15 grudnia 2017 r. (sygn. akt III CZP 82/17 i III CZP 91/17) SN uznał, że przez pojęcie „nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę” należy rozumieć nie tylko miejsce, w którym doszło do zdarzenia powodującego szkodę, lecz także miejsce, gdzie wystąpił jego skutek (szkoda się zmaterializowała).

Wzorem wykładnia TSUE

Takie rozumienie przepisu ustawy nie było wcześniej wcale oczywiste, a wręcz można było je określić jako kontrowersyjne, niezgodne z literalnym brzmieniem przepisu. SN uznał jednak, że art. 35 k.p.c. powinien być rozumiany tak samo, jak Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozumie podobnie brzmiący art. 7 pkt 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1215/2012 z 12 grudnia 2012 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (Dz.Urz. UE z 2012 r. L 351, s. 1 ze zm.), którego wykładni TSUE dokonał m.in w połączonych sprawach C-509/09 i C-161/10. Jakie są tego praktyczne skutki?


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane