Opisywany wynalazek uzyskał ochronę na terenie Polski w niecałe dwa lata od daty zgłoszenia w Urzędzie Patentowym RP. To świetny wynik. Mając w ręku dokument patentowy, dysponent tego prawa uzyskuje monopol na korzystanie z rozwiązania i w zależności od sposobu komercjalizacji może czerpać profity z jego wprowadzenia na rynek.

Jak uchronić się przed czymś, co nam szkodzi? Najprościej: odizolować się od takich czynników. Ta idea przyświeca producentom wyposażenia roboczego i ochronnego, które tworzą bufory między ciałem a otoczeniem. Dla inżynierów oznacza to poszukiwanie nowych materiałów, które są nieprzemakalne, nie przepuszczają wiatru, chronią przed zimnem czy gorącem.

Kiedy naukowcy z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy (CIOP) zastanawiali się nad jeszcze lepszymi metodami zabezpieczenia przed ciepłem (promieniowaniem podczerwonym), pomyśleli: a może zamiast przed nim izolować, po prostu je odbić. Używając terminologii wojennej: przenieść walkę na teren przeciwnika. – Jeśli zawczasu odbijemy promieniowanie cieplne, to dotrze go do człowieka znacznie mniej i nie będzie potrzebna gruba warstwa izolacyjna – mówi dr inż. Marcin Jachowicz z CIOP.