Najlepiej wśród dyrektorów banku centralnego zarabia ten od komunikacji i promocji. W departamentach merytorycznych w ubiegłym roku płace były niższe
Prezydent podpisał ustawę o jawności wynagrodzeń w Narodowym Banku Polskim w poniedziałek. We wtorek znalazła się już w Dzienniku Ustaw, a wczoraj rozpoczął się proces publikacji wynagrodzeń przez bank centralny. Na razie poznaliśmy przeciętne miesięczne wynagrodzenia za 2018 r. To nie tylko pensje zasadnicze, ale też kwoty zsumowane z premiami, nagrodami, nagrodami jubileuszowymi czy dodatkowym wynagrodzeniem rocznym.
Ustawa jest de facto wynikiem artykułu, jaki ukazał się pod koniec ubiegłego roku w „Gazecie Wyborczej”. Wynikało z niego, że Martyna Wojciechowska, dyrektor departamentu komunikacji i promocji w NBP, zarabia miesięcznie 65 tys. zł brutto. Wyliczenia oparto na oświadczeniu majątkowym Wojciechowskiej, które złożyła jako radna za 2016 r. Nie da się dzisiaj zweryfikować, czy wówczas faktycznie tyle zarabiała, bo bank jeszcze nie opublikował danych o wynagrodzeniach za poprzednie lata.