Już od kilku lat banki starają się przekonać sektor MSP do realizacji inwestycji z wykorzystaniem zewnętrznego finansowania. Jak na razie bez większych efektów. Dlaczego?

Zacznę od tego, że takie postępowanie nie jest charakterystyczne dla mniejszych i średniej wielkości firm, ale dla wszystkich polskich przedsiębiorstw. Wynika to ze specyfiki naszej gospodarki. W okresie transformacji wszystkie przedsiębiorstwa, bez względu na wielkość, miały ograniczony dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania. Dlatego swój rozwój planowały głównie w oparciu o własne oszczędności. Tych natomiast przybywało wraz rozwojem naszej gospodarki. Od 27 lat mamy do czynienia z nieprzerwanym wzrostem gospodarczym i jest to fenomen na światową skalę. Dlatego też polskie firmy korzystały głównie z wypracowanych zysków, a pożyczały z banków dopiero w razie konieczności. Dodatkowo te z przedsiębiorstw, które zostały sprywatyzowane, do finansowania nowych inwestycji wykorzystywały środki zagranicznych firm matek, a nawet ich partnerskich banków z zagranicy, gdzie stopy procentowe były też niższe.

Fakt nie bez znaczenia, że w Polsce wysokie stopy procentowe powodowane wciąż wyższą inflacją niż w krajach rozwiniętych zmniejszały atrakcyjność kredytów dla podmiotów gospodarczych. I wreszcie – polski sektor bankowy był słabo skapitalizowany, rozdrobniony i mniej konkurencyjny, co nie było korzystne dla klientów. Zatem historycznych przyczyn takiego, a nie innego rozwoju finansowania przedsiębiorstw było w Polsce wiele.

Czy mam rozumieć, że szykują się zmiany pod tym względem?

Rynek bankowy podlega konsolidacji, która sprzyja walce o klienta. A to oznacza lepiej dopasowany produkt, oferowany na korzystniejszych warunkach. Poza tym mamy do czynienia ze stabilizacją stóp procentowych, co pozytywnie przekłada się na zainteresowanie zewnętrznym finansowaniem oraz z ciągłym wzrostem gospodarczym, motywującym przedsiębiorców do zwiększania skali działania. Firmy z lokalnych stają się regionalnymi, a kolejnym krokiem jest globalizacja działalności. To wręcz obowiązkowy model rozwoju dla tych, którzy chcą przetrwać na rynku.

Jedyne, czego brakuje przedsiębiorcom, to wiary, że mogą osiągnąć sukces na rynku międzynarodowym. Bez niej nie przyjdą do banku nie tylko po kredyt na inwestycje, ale nawet nie podzielą się z doradcą swoją wizją. Staramy się ich przekonać do tego, że nie są już zdani sami na siebie w podejmowaniu strategicznych decyzji. Mogą liczyć na nasze doradztwo oraz fachową pomoc wykraczająca poza proste finansowanie. To jest możliwe dzięki przełomowi technologicznemu, który dokonuje się w PKO Banku Polskim.

Co jest w stanie przekonać sektor MSP do zwiększenia współpracy z bankami?

Przede wszystkim zmiana podejścia do współpracy banku z klientem. Temu służy wdrożenie w ubiegłym roku w PKO Banku Polskim nowego modelu obsługi przedsiębiorców. Centrum Bankowości Przedsiębiorstw zapewnia obsługę klientów firmowych o przychodach rocznych od 5 do 30 mln zł, dopasowaną do ich potrzeb i oczekiwań m.in. dzięki mobilnym doradcom i analitykom przypisanym do poszczególnych klientów. Dzięki temu jesteśmy w stanie szybciej reagować na ich potrzeby. Rolą doradców nie jest wyłącznie dostarczanie oferty finansowej najlepszej dla przedsiębiorcy, ale też wspieranie go w podejmowaniu decyzji. Docelowo chcemy wyeliminować papierowy obieg dokumentów w kontaktach z klientami. Będzie to też służyło usprawnieniu współpracy, bowiem oferta finansowania w postaci kredytów, leasingu czy faktoringu będzie trafiała do przedsiębiorców poprzez aplikację. W ten sposób również doradcy klienta przestaną zajmować się prostymi technicznie sprawami, dzięki czemu będą mogli skupić się na trudniejszych problemach swoich klientów. Naszym celem jest stworzenie modelu swojego rodzaju bankowości prywatnej dla przedsiębiorców, w której bankowy doradca wspiera długookresowy rozwój klientów przedsiębiorstw.

Czy JPK daje taką możliwość?

Zdecydowanie tak. Jesteśmy gotowi na to, by otrzymywać od naszych klientów wszystkie jednolite pliki kontrolne w takim formacie, w którym wysyłane są do urzędów skarbowych. Nasz klient nie musi zatem robić nic innego niż tylko jeszcze raz wysłać te same pliki, tylko że do PKO Banku Polskiego. Dla przedsiębiorców oznacza to przyspieszenie procesu kredytowego, a tym samym możliwość otrzymania finansowania w krótszym czasie. Dzięki JPK otrzymamy bowiem od razu komplet wszystkich potrzebnych informacji finansowych, które będziemy w stanie automatycznie przetworzyć. To prawda, że duża ilość danych zawartych w JPK trafia do nas już teraz. Dane te jednak są rozproszone, czasem niekompletne. Ich zebranie i przetworzenie wymaga dużego nakładu pracy naszych analityków.

Teraz tych danych na temat przedsiębiorstwa otrzymamy więcej, co może pozytywnie przekładać się na zdolność kredytową firmy. Wpłynie to też pozytywnie na zakres doradztwa dla naszych klientów.

Myśli pan, że klienci czekają na takie rozwiązania?

Z rozmów, które od około roku prowadzimy z klientami, wynika, że tego właśnie oczekują od banku. Również z naszej ankiety przeprowadzonej w ubiegłym roku wynika, że dla przedsiębiorców ważną kwestią jest dostępność finansowania, ale też bezpieczeństwo przekazywanych przez nich danych. Dlatego stawiamy na przechowywanie informacji od naszych klientów w naszej nowo tworzonej spółce technologicznej, Chmurze Krajowej. To będzie rozwiązanie nie tylko bezpieczne, bo dane będą przechowywane i chronione w Polsce, ale i bardzo wygodne.

W jaki sposób dane z JPK będą wysyłane do banku?

Pliki od dziś można przekazywać elektronicznie za pośrednictwem naszych serwisów transakcyjnych iPKO lub iPKO Biznes, z których na co dzień korzystają klienci. Proces jest zatem zrozumiały i wygodny. Jesteśmy pierwszym bankiem w Polsce, który zaoferował klientom tego typu całościowe rozwiązanie.

Czy udogodnienie jest skierowane wyłącznie do klientów banku?

Zaczynamy od klientów Centrum Bankowości Przedsiębiorstw, czyli podmiotów średniej wielkości. Nowi klienci PKO Banku Polskiego otrzymają taką możliwość w połowie roku. W całym tym procesie najważniejsze jest dla nas efektywne wykorzystanie informacji, aby szeroka gama produktów finansowych oferowanych przez bank, od kredytów obrotowych po inwestycyjne, przez faktoring i leasing maszyn, urządzeń czy aut, była dostępna dla klientów.

Wiemy, jak ważne w biznesie jest szybkie podejmowanie decyzji. Jako bank zmieniamy się dziś bardzo dynamicznie i ciągle inwestujemy w rozwój najnowszych technologii, a to pozwala na oferowanie klientom finansowych i technicznych rozwiązań, które pomogą im w skutecznym konkurowaniu na coraz bardziej zglobalizowanych rynkach.

Patrycja Otto