statystyki

Cichocki: 1313 zgłoś się

autor: Stanisław Cichocki31.12.2018, 08:22; Aktualizacja: 31.12.2018, 08:26
Co wobec tego można zrobić, aby taksówki były dostępne w ulewne dni? Należy zastosować ceny dynamiczne

Co wobec tego można zrobić, aby taksówki były dostępne w ulewne dni? Należy zastosować ceny dynamiczneźródło: ShutterStock

,Zgłaszam się” – brzmiała odpowiedź Jacka Żytkiewicza, taksówkarza jeżdżącego wozem o numerze bocznym 1313 w Warszawskim Przedsiębiorstwie Taksówkowym i będącego głównym bohaterem słynnego serialu ,,Zmiennicy”. Choć serial kręcony był w latach 80. ubiegłego wieku w trochę innej rzeczywistości i czasach, to współcześnie zamawiając taksówkę, gdy na zewnątrz pada, śnieży lub jest sylwester, wciąż zastanawiamy się, czy kurs zostanie zrealizowany i czy zamówiona taksówka po nas przyjedzie. Bo często okazuje się, że nie przyjedzie.

Klasyczne wytłumaczenie tego fenomenu mogłoby brzmieć w następujący sposób: w złych warunkach pogodowych rośnie popyt na przejazdy taksówkami, a w tym samym czasie podaż taksówek albo w ogóle nie rośnie, albo rośnie w zbyt małym tempie. Stąd dochodzi do nadwyżki popytu nad podażą i część kursów nie zostanie zrealizowanych. Jednak Colin Camerer (Uniwersytet Johna Hopkinsa), Linda Babock, George Loewnstein (oboje z Uniwersytetu Carnegie Mellon) i Richard Thaler (Uniwersytet Chicagowski) pokazali, że wytłumaczenie wspomnianego fenomenu może być inne. Analizując dane dotyczące kursów taksówek w latach 80 i 90 XX w. w Nowym Jorku, stwierdzili, że w dni, w które mogliby zarobić większą sumę ze względu na wysoki popyt spowodowany np. złą pogodą, awarią metra, świętem, taksówkarze kończą pracę szybko. A w dni o niskich zarobkach krążą godzinami po mieście. Jako możliwe wytłumaczenie takiego zachowania badacze wskazują na wyznaczanie sobie przez taksówkarzy celu, jeśli chodzi o dzienny zarobek. Oznacza to, że w dniu, w którym popyt na przejazdy taksówkami jest wysoki, taksówkarze szybciej osiągają swoje cele i kończą pracę. To zmniejsza podaż pojazdów i pogłębia problem deficytu kierowców i taksówek.

Od czasów badania Camerera, Babock, Loewnsteina i Thalera przeprowadzono wiele badań, nie tylko dla Nowego Jorku, potwierdzających podejście taksówkarzy oparte na wyznaczaniu sobie dziennego celu zarobkowego. Lub, inaczej mówiąc, oparte na preferencjach względem punktu odniesienia. Jest ono przeciwne do podejścia opartego na neoklasycznym modelu podaży pracy, zgodnie z którym taksówkarz powinien pracować więcej wtedy, gdy popyt na przejazdy jest wyższy, a mniej – gdy popyt ten jest niższy.


Pozostało jeszcze 51% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane