Polska gospodarka nie należy do najbardziej rozgrzanych w naszym regionie. Ale do lidera, którym są Węgry, nie jest nam daleko.
Wskaźnikiem, który w najbardziej syntetyczny sposób pokazuje koniunkturę w gospodarce, jest wzrost produktu krajowego brutto. Pod tym względem byliśmy w III kwartale regionalnym liderem. Według danych Eurostatu wzrost PKB sięgnął 5,7 proc. w skali roku. Żaden inny kraj w tej części Europy nie osiągnął dynamiki na poziomie 5 proc.
Samo tempo wzrostu gospodarczego nie odpowiada jednak na pytanie, czy gospodarce nie grozi powstanie nierównowagi, która doprowadziłaby do powstania poważnych problemów w przyszłości. Może to być nadmierna inflacja, bańka na rynku nieruchomości czy zbyt szybki wzrost importu, który może skutkować powstaniem dużego deficytu w bilansie płatniczym.