statystyki

Wszyscy windykatorzy powinni mieć dostęp do bazy PESEL [WYWIAD]

autor: Bartek Godusławski22.11.2018, 08:26; Aktualizacja: 22.11.2018, 11:54
komputer, dokument, firma, rozliczenia, podatki, rachunki

Państwo musi jednoznacznie usankcjonować system, w którym dłużnik powinien spłacać swoje zobowiązania, a nie rozszerzać furtki do uciekania przed nimi.źródło: ShutterStock

Po aferze GetBacku rynek wróci do normy, ale będą na nim panowały nieco inne reguły gry – mówi DGP Krzysztof Borusowski, prezes firmy Best, jednego z największych windykatorów w Polsce.

Jak wygląda dzisiaj rynek firm windykacyjnych po aferze z udziałem GetBack?

Jest ciekawie, ale to zaczęło się dziać już na przełomie ubiegłego i tego roku. Wówczas bowiem zaczęły napływać coraz szerszym strumieniem sygnały, że sytuacja GetBack może być daleko inna od tej przedstawianej oficjalnie. To rozpoczęło falę zmian na rynku windykacyjnym i być może dokończy naturalną fazę jego konsolidacji. Od jakiegoś czasu małe firmy wchodzą do większych struktur – to jedna z bezpośrednich konsekwencji wyższych nakładów inwestycyjnych, jakie stają się niezbędne w naszej branży. Mam na myśli nakłady na m.in. zaawansowane technologie informatyczne, które są kluczowe dla efektywnej windykacji na dużą skalę. Bez nich nie da się skutecznie docierać do dłużników czy obsługiwać setek tysięcy mikrowierzytelności z takich sektorów, jak telekomunikacja czy energetyka. Po sprawie GetBack pozostał nam niedosyt w zakresie wymogu większej rzetelności sprawozdań finansowych. Uważam, że należałoby wypracować jednolite założenia praktyk księgowych – na przykład we współpracy z Konferencją Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce lub samorządem biegłych rewidentów i audytorów. Przykładowo, BEST czy KRUK uznają znaczną część nakładów na zabezpieczanie wierzytelności w bieżące koszty operacyjne. Inne podmioty te koszty kapitalizują, czyli traktują jako inwestycję w daną wierzytelność i uznają dopiero w następnych okresach. Obydwie metody mają swoje uzasadnienie, ale dają nieporównywalne wyniki finansowe. W tym drugim przypadku, zysk netto w latach ponoszenia znacznych nakładów może być istotnie wyższy.

Z punktu widzenia BEST jednak, jeśli ceny portfeli wierzytelności spadną, to będzie to korzystna sytuacja, bo nie ma gracza, który je windował.

Ceny na przetargach spadają. Wciąż jednak uważamy, że w stosunku do cyklu koniunkturalnego i sytuacji gospodarczej są one za wysokie. Banki i inne instytucje sprzedające portfele wierzytelności dopiero adaptują się do tej sytuacji. Wiele przetargów kończy się bez rozstrzygnięcia. Jak wiemy z doniesień medialnych, poziom zawyżania cen był ogromny. Skalę tego, jak różne były oczekiwania sprzedających wobec wewnętrznych wycen, zarówno instytucji finansowych, jak i firm windykacyjnych, obrazuje przykład jednego z dużych banków – różnica ta przekraczała 100 proc. Zakładamy, że ceny portfeli będą powoli wracały do realnej wartości. GetBack nie może się powtórzyć. Wnioski z tej historii powinny obejmować także skuteczną egzekucję i mądre stanowienie prawa.

Chodzi Panu o skrócenie okresu przedawnień długów z 10 do 6 lat, które weszło w życie w tym roku?


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (3)

  • Używanie bazy PESEL jest nieetyczne(2018-11-22 20:00) Zgłoś naruszenie 160

    Twórcy PESEL są barbarzyńsko represjonowani zbiorowo poprzez zabranie emerytur t.zw ustawą dezubekizacyjną i według opinii zasłużonego dla polskiej informatyki i prof. amerykańskiej uczelni Andrzeja Targowskiego baza PESEL powinna być natychmiast zamknięta bo jej używanie jest nieetyczne. Dla przykładu mający ogromne zasługi dla Polski dyrektor PESELa ma teraz na rękę ok. 860 zł emerytury !!!

    Odpowiedz
  • PLN(2018-11-22 10:53) Zgłoś naruszenie 64

    Trochę się zgadzam a trochę nie. Bo w imię czego windykatorzy mieli by mieć dostęp do zbioru pesel i jak już to w jakim zakresie. A co do skutecznej egzekucji to tak jak najbardziej się zgadzam. Ktoś wydaje pieniądz na wierzytelność wiadomo celem zysku a nie może swoich pieniędzy odzyskać bo mamy szereg zwolnień dłużników, bo komornikowi już nic nie wolno, bo politycy maja chłopca do bicia. A to się odbija szerzej na większych firmach tj banki, firmy windykacyjne, obywatele. Jednym zrobiona dobrze, a większej części obywateli w rezultacie zrobiono zle.

    Odpowiedz
  • luc(2018-12-05 11:25) Zgłoś naruszenie 10

    Broń Boże, tę decyzję ochrona danych osobowych temu zaprzecza, a przede wszystkim aktualnie RODO nie może być tak że byle jaki podmiot pokroju get back będzie miał dostęp do danych osobowych i będzie sobie handlował,. Na lewo i prawo. Jak chińczyk swym towarem, na stadionie X-lecia.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane