Mimo stałego wzrostu obrotu sklepów internetowych nabywcy mają małe zaufanie do handlu elektronicznego.
Na ograniczenie zaufania polskich konsumentów do kupowania za granicą przez internet wpływa przede wszystkim bariera językowa - wynika z ustaleń Europejskiego Centrum Konsumenckiego. Dlatego warunki zawieranej umowy oraz przyznanej gwarancji nie zawsze są jasne dla kupującego. Nabywca ma obowiązek sprawdzić zasady przyznanej mu gwarancji i dlatego nie będzie mógł się skutecznie bronić przed koniecznością wysłania sprzętu do naprawy do sprzedawcy w innym kraju Unii .
Zdarza się też, że mimo opłacenia zamówienia towar nie zostaje dostarczony albo konsument otrzymuje zupełnie inną rzecz niż w zamówieniu bądź wyroby zaniżonej jakości.
Do Europejskiego Centrum Konsumenckiego wpływają też skargi na odmowę uznania prawa do odstąpienia od umowy oraz na błędy i braki w opisach dostarczanych produktów. W dodatku niektóre zagraniczne witryny nie zgadzają się na sprzedaż towarów klientom z Polski i konsumentów kierują do polskiej wersji sklepu, gdzie ceny są wyższe.
Problemy związane z zakupami w sieci wynikają często z niewiedzy nabywców, którzy nie znają swoich uprawnień. Przepisy UE chronią ich bardziej niż klientów tradycyjnych sklepów. Dają im prawo do odstąpienia od umowy w ciągu minimum siedmiu dni. W niektórych krajach członkowskich termin ten jest dłuższy i np. w Polsce wynosi 10 dni, a w Niemczech 14.
Dyrektywa o umowach na odległość 97/7/WE z 20 maja 1997 r. określa też wyjątkowe obszary, których nie obejmuje prawo do odstąpienia - na przykład: usługi transportowe lub gastronomiczne.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama