Autopromocja

Branża pożyczkowa śpi na bombie. Co z ustawa antylichwiarską?

Pieniądze
PieniądzeShutterStock
30 października 2018

Zapowiedzianej dwa lata temu nowelizacji ustawy antylichwiarskiej nadal nie ma. Przedstawiciele resortu sprawiedliwości nie potrafią przekonać do swych pomysłów ani innych ministrów, ani szefa KNF.

„Państwo musi chronić obywateli przed patologiami. A lichwa taką patologią bez wątpienia jest”. „Wszyscy nieuczciwi, a nawet powiedzmy wprost – oszuści, którzy żerują na ludzkiej krzywdzie, niech się boją”. „Problemem jest ustawa antylichwiarska. Jest dziurawa jak durszlak”. To słowa ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry z wywiadu dla DGP z 21 lipca 2016 r. Skończyło się na zapowiedziach. Pierwsza wersja projektu nowelizacji została powszechnie skrytykowana. Opracowano drugą, którą przed publikacją postanowiono skonsultować m.in. z Komisją Nadzoru Finansowego (KNF). Efekt? Nie poznaliśmy jej do dziś, choć przedstawiciele resortu sprawiedliwości na niemal wszystkich konferencjach, na których występują, mówią, że w ministerstwie przygotowano przepisy mające zapobiegać lichwie.

Obawy biznesu

– Śpimy na bombie. Wolelibyśmy nawet niekorzystną dla nas ustawę, do której wejścia będziemy mogli się przygotować, niż niepewność. Obawiamy się, że któregoś dnia projekt zostanie opublikowany, a miesiąc lub dwa później stanie się obowiązującym prawem – mówi wiceprezes jednej z największych firm pożyczkowych w Polsce.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.