Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Tylko doświadczeni inwestorzy potrafią w długim okresie osiągać zadowalające zyski, grając na kontraktach terminowych na WIG20
Na Giełdzie Papierów Wartościowych notowane są kontrakty terminowe na indeksy rynku akcji, akcje poszczególnych spółek, waluty, obligacje. Zainteresowanie inwestorów skupia się na kontraktach terminowych, których instrumentem bazowym jest indeks akcji 20 najważniejszych spółek. Podstawową przyczyną tak dużego powodzenia kontraktów terminowych na WIG20 są ich zalety jako narzędzia spekulacji nie tylko na wzrost, ale także, co kluczowe zwłaszcza w okresie giełdowej bessy, na spadek notowań akcji na giełdzie. Inwestor grający na zwyżkę kupuje kontrakty (zajmuje długą pozycję), licząc na to, że po wzroście poziomu indeksu odsprzeda je (zamknie długą pozycję) po wyższej cenie. Natomiast inwestor chcący zarobić na spadku indeksu WIG20 sprzedaje kontrakty (zajmuje krótką pozycję). Jeżeli nastąpi spodziewana obniżka poziomu indeksu, odkupi je po niższej cenie (zam- knie krótką pozycję).
Spekulacji sprzyjają niskie prowizje. Dla inwestorów indywidualnych wynoszą one 6-15 zł za zawarcie transakcji. Odpowiednia prowizja na rynku akcji wynosi aż 100-300 zł. Niskie prowizje i wysoka płynność rynku pozwalają wykorzystywać nawet małe zmiany notowań podczas sesji. Nierzadkie jest otwieranie i zamykanie pozycji co kilka minut. Większość spekulantów zamyka pozycje na tej samej sesji giełdowej, na której zostały otwarte. Tak więc kontrakty terminowe są przede wszystkim narzędziem spekulacji o bardzo krótkim horyzoncie czasowym.
U źródeł sukcesu kontraktów terminowych leży także mechanizm dźwigni finansowej. Dźwignia wynika z tego, że początkowy nakład kapitału jest stosunkowo niewielki. Inwestor wnosi tylko depozyt zabezpieczający wynoszący obecnie niespełna 10 proc. wartości kontraktu.
Kolejną specyficzną cechą kontraktów terminowych są regularne rozliczenia. W razie korzystnych zmian notowań kwoty zysków są przekazywane na rachunek inwestora po sesji giełdowej. Jednak w razie niepowodzenia bieżące straty są pokrywane z rachunku zabezpieczającego, a gdy stan środków na nim stanie się zbyt niski, konieczne są dopłaty. Inwestor, który zajął pozycję przynoszącą straty, ma do wyboru zakończenie inwestycji poprzez zamknięcie pozycji i pogodzenie się ze stratami albo utrzymanie pozycji. W tym ostatnim przypadku grożą mu kolejne dopłaty na rachunek depozytowy, a w konsekwencji utrata kwoty, która może znacznie przewyższyć początkowy depozyt zabezpieczający.
Spekulacja na rynku kontraktów terminowych na WIG20 jest bardzo ryzykowna, a do tego, po uwzględnieniu prowizji maklerskich i podatku dochodowego, jest grą o sumie ujemnej. Tak więc przeciętny inwestor ponosi straty. Tylko nieliczni potrafią przez długi, wieloletni okres osiągać zadowalające zyski.
Andrzej Fierla
profesor SGH, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Quercus TFI