Rośnie grono potencjalnych inwestorów zainteresowanych polskimi kawernami (podziemnymi magazynami w pokładach soli), w których można byłoby przechowywać ropę. Oprócz Arabów surowiec chcą u nas przechowywać także Niemcy, Czesi oraz Amerykanie i Kanadyjczycy.

Eksperci twierdzą, że zainteresowanie takimi projektami infrastrukturalnymi - mimo ich dużych kosztów - jest spore, ponieważ to przedsięwzięcia opłacalne, których nie dotyka obecny kryzys. Na razie Operator Logistyczny Paliw Płynnych i Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych, odpowiedzialne za budowę kawern ropnych w Kosakowie na Pomorzu, nie wykorzystały jednak okazji. Powód? Coraz większe opóźnienia w realizacji przygotowań do inwestycji.

Zmarnowane półtora roku

OLPP i PERN do 2014-2015 roku chcą wybudować w Kosakowie, kosztem 1,5 mld zł, kawerny o poj. 6 mln m sześc. Później mogłyby one być powiększone o kolejne 6 mln m sześc. Choć rząd wpisał to przedsięwzięcie do grupy ośmiu strategicznych celów państwa z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego, to opóźnienia w jego realizacji podają w wątpliwość możliwość zrealizowania inwestycji w określonym terminie. Problem w tym, że zarządom OLPP i PERN nie udało się doprowadzić nawet do powołania spółki celowej dla tego przedsięwzięcia. Początkowo miało to nastąpić w lutym lub marcu 2009 r. Jak się dowiedzieliśmy, teraz nie wiadomo, czy obie firmy państwowe zdążą z tym do końca roku.

Spóźnienia spowodowane są także błędami proceduralnymi popełnionymi przy ubieganiu się o dofinansowanie unijne dla projektu kawern. W efekcie inwestycja, która jest jednym z fundamentów polskiego bezpieczeństwa energetycznego, wypadła z listy projektów kluczowych dla Programu Infrastruktura i Środowisko (kawerny w Kosakowie miały otrzymać nawet 375 mln zł dotacji UE). Stracono w ten sposób kilka miesięcy.

- O potrzebie budowy kawern mówi się już od kilku lat, ale konsekwentnie nic w tej sprawie się nie robi. Już w 2007 roku było blisko powstania spółki Polskie Kawerny. Przez półtora roku nic się jednak nie wydarzyło. Teraz marnowane są kolejne miesiące - mówi Janusz Kowalski, analityk i były członek rady nadzorczej OLPP.

Nieudany projekt Lotosu

Niezdecydowanie OLPP i PERN chciała wykorzystać Grupa Lotos (GL). Gdańska spółka zamierzała wybudować własne kawerny - w regionie Pelplin-Tczew-Pruszcz - a więc również na Pomorzu. Plany Lotosu w resorcie gospodarki uznano jednak za konkurencyjne wobec projektu OLPP/PERN i ostatecznie koncepcja budowy kawern GL upadła.

Teraz realizowany będzie więc tylko jeden projekt kawernowy. Paradoksalnie OLPP i PERN wspomoże przy jego realizacji niedawny konkurent - Lotos. Jak ustaliliśmy, w przygotowywanym przez rząd projekcie Polityki energetycznej Polski do 2030 roku odpowiedzialnymi za realizację projektu budowy magazynów w pokładach solnych (kawerny), na terenie pomorskiej gminy Kosakowo, uczyniono wspólnie OLPP, PERN i Lotos.

Zdaniem ekspertów dobrze, że włączono do tych planów gdańską spółką, ponieważ to właśnie Lotos jest żywotnie zainteresowany budową magazynów ropnych.

- Koncern realizuje w rafinerii program 10+, który zwiększy jego moce produkcyjne z obecnych 6 do ponad 10 mln ton ropy rocznie. To sprawi, że spółka już w 2010 roku będzie potrzebowała znacznych pojemności magazynowych, na których deficyt Polska cierpi - tłumaczy Janusz Kowalski.

Szacuje się, że Grupa Lotos będzie musiała przechowywać co najmniej o 1 mln m sześc. ropy i paliw więcej niż obecnie.