Zgodnie z prawem postępowanie powinno zakończyć się w ciągu pięciu miesięcy.

- Urząd bada, czy dwa zapisy z umowy nie mają charakteru antykonkurencyjnego. Postępowanie zostało wszczęte 27 lutego - powiedział w poniedziałek GP Konrad Gruner z biura prasowego UOKiK.

Pierwszy badany zapis dotyczy zobowiązania P4 do zakupu usług tylko od Pol-komtelu, a drugi pierwszeństwa Polkomtelu przed innymi operatorami w świadczeniu usług roamingu krajowego na rzecz P4, operatora sieci Play.

Urząd może umorzyć postępowanie lub nakazać usunięcie tych zapisów z umowy. Urząd może też nałożyć karę w wysokości do 10 proc. ubiegłorocznych przychodów, które w przypadku P4 wyniosły blisko 850 mln zł, a w przypadku Polkomtelu niemal 8,5 mld zł.

Usunięcie klauzul wyłączności i pierwszeństwa byłoby na rękę P4. Ten operator od kilku miesięcy stara się - na razie bez skutku - renegocjować warunki umowy o roamingu krajowym, która pozwala mu świadczyć usługi za pomocą sieci Polkomtelu tam, gdzie najmniejszy operator nie ma własnych nadajników. W 2008 roku P4 z tytułu zawartej w 2006 roku umowy zapłaciło Polkomtelowi ponad 300 mln zł. Mimo rozwoju własnej sieci P4 w tym roku może być to podobna kwota, bo stale rośnie liczba klientów sieci Play.

Play zakłada, że w tym roku w zasięgu jego sieci znajdzie się 75 proc. Polaków. Dziś usługi sieci trzeciej generacji operatora są dostępne dla 60 proc. Polaków, a GSM dla 40 proc.

- Nawet gdy zbudujemy już całą naszą sieć, to i tak będziemy korzystać z roamingu krajowego na terenach słabo zaludnionych. Dotyczyć to będzie obszarów zamieszkanych przez ok. 10 proc. Polaków - mówią przedstawiciele P4.

75 proc. Polaków ma być w zasięgu sieci P4 w końcu 2009 roku