"Spółka w obecnym kształcie nie ma prawa utrzymać się na rynku - musi zwolnić około 10 tys. osób"

"By uratować PKP Cargo państwo będzie musiało przeznaczyć na ten cel sumę 1,5 mld złotych. By móc tak zrobić należy zwrócić się do Komisji Europejskiej o zgodę na udzielenie spółce pomocy publicznej" - wyjaśnił ekspert.

"Spółka w obecnym kształcie nie ma prawa utrzymać się na rynku - musi zwolnić około 10 tys. osób, co będzie ją kosztowało ok. 500 mln zł oraz zainwestować w unowocześnianie taboru kolejowego" - wyjaśnił Furgalski.

Rok ubiegły był także fatalny dla PKP Polskich Linii Kolejowych (PLK). Strata sięgnęła 144,2 mln zł. Zdaniem eksperta "w tym roku straty mogą być jeszcze większe, ponieważ z powodu zmniejszenia pracy przewozowej PKP Cargo wpływy od tej spółki do PLK mogą zmniejszyć się nawet o 500 mln zł"

"Oznacza to, że PKP PLK zmuszone będą poważnie ograniczyć nakłady na inwestycje w infrastrukturę kolejową. Podobnie jak PKP Cargo spółce zagraża utrata płynności finansowej" - czytamy w raporcie.

Rok 2008 stratą zamknęły także inne spółki: PKP Energetyka - 17,7 mln zł i PKP Przewozy Regionalne 78,5 mln. zł.

Także PKP Intercity zakończyło rok ubiegły stratą - wyniosła ona 18,2 mln zł. "To stawia pod znakiem zapytania losy spółki, bowiem w tym roku zamierza ona zadebiutować na giełdzie" - powiedział Furgalski.

Rok 2008 stratą zamknęły także inne spółki: PKP Energetyka - 17,7 mln zł i PKP Przewozy Regionalne 78,5 mln. zł.

Eksperci raportu przestrzegają także przed skutkami, jakie wynikną ze złej kondycji PKP dla otoczenia rynkowego. "Z powodu braku zamówień PKP Cargo zakłady napraw taboru kolejowego w całej Polsce już straciły połowę zamówień" - powiedział ekspert. "Utratą pracy zagrożona jest połowa z 18 tys. pracowników tych firm" - dodał.

Grupa PKP powstała w roku 2001 w wyniku procesu restrukturyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe. Spółka jest jednym z największych polskich pracodawców, zatrudniającym około 125 tys. osób.