Przejrzystość ustaleń

Odpowiedź na pytanie, czy spadek dochodu bądź nawet stratę naszego producenta kontraktowego da się obronić przed urzędem skarbowym, zależy w dużej mierze od tego, jak spółki powiązane zdefiniowały w długoterminowej strategii wzajemnych rozliczeń, udokumentowanej w umowie i w dokumentacji cen transferowych, ryzyko i odpowiedzialność producenta za kształtowanie się kosztów produkcji. Czy określiły, kto poniesie ryzyko rynkowe, które zmaterializuje się przez zwiększenie zapasów produktów czy produkcji w toku bądź ograniczenie produkcji, i czy przewidziały możliwość korygowania cen sprzedaży ze względu na ryzyko cen zakupu surowca czy też ryzyko kursowe, a jeśli przypisały to ryzyko producentowi, to czy odpowiednio to uzasadniły. W tym ostatnim przypadku również przypisanie tego ryzyka producentowi musi mieć swoje ekonomiczne uzasadnienie oparte na racjonalnych ekonomicznych przesłankach, jakimi kierowałby się w podobnej sytuacji zupełnie niezależny producent akceptujący takie ryzyko. Przesłankami, jakie niezależny podmiot mógłby uznać za rekompensujące mu ponoszenie ryzyka kursowego czy ryzyka wahania cen surowców, mogłoby być np. wynegocjowanie wyższej niż 5-proc. marży zysku do poziomu, który w długim terminie zapewniłby producentowi pokrycie tego ryzyka i związanych z nim kosztów. Jednak trudność obrony takiej argumentacji polega na konieczności wyceny wspomnianych ryzyk oraz wykazaniu ich wpływu na zwiększenie poziomu marży zysku, jak również długoterminową opłacalność produkcji po stronie producenta. Konieczne jest również odpowiednie udokumentowanie w dokumentacji cen transferowych tej (czy innej) przesłanki / czynnika wpływającego na akceptację przez producenta okresowej straty w transakcji.

Dostosowanie strategii do rynku

W obecnej sytuacji gospodarczej szczególnego znaczenia dla oceny rynkowości ustaleń i rozliczeń pomiędzy podmiotami powiązanymi nabierają ryzyka działalności dotychczas często teoretyczne, które zaczynają się materializować w stopniu większym niż zakładano historycznie, ustalając strategie cen transferowych. Zmienia się ekonomiczne znaczenie i wartość funkcji i aktywów realizowanych / posiadanych przez spółki. Obecnie nie funkcje marketingowe, handlowe czy związane z posiadaniem własności znaku towarowego mają kluczowe znaczenie, ale aspekty finansowe takie, jak ryzyko kursowe czy kredytowe oraz rosnący koszt kapitału. Oprócz ryzyka kursowego, które negatywnie wpływa na koszty działalności, kluczowego znaczenia nabiera ryzyko kredytowe związane z rosnącymi problemami finansowymi i płynnością klientów. Monitorowanie ściągalności wierzytelności staje się w obecnej sytuacji ekonomicznej ważną funkcją, która w dotychczas sporządzanych przez spółki powiązane analizach cen transferowych nie miała zazwyczaj żadnego znaczenia. W konsekwencji powyższych zjawisk gospodarczych rośnie znaczenie tych spółek grupy kapitałowej, które mają dobrą płynność finansową i nadwyżki gotówki i są w stanie realizować i finansować bieżącą działalność bądź nowe inwestycje. W wielu przypadkach powstanie zasadne pytanie, czy spółki, którym przypisano istotne funkcje czy ryzyko, są w stanie je finansować, a co za tym idzie, czy powinny mieć ustalony wcześniej poziom udziału w dochodzie.

Ważne!

Dotychczasowy podział funkcji i ryzyk, przypisana im waga i znaczenie, a przez to ich wpływ na rynkowość alokowanych na ich podstawie do poszczególnych spółek grupy kapitałowej dochodów może ulec istotnym zmianom. Dlatego dla bezpieczeństwa rozliczeń wewnątrzgrupowych istotnym elementem zarządzania ryzykiem podatkowym może być weryfikacja strategii cen transferowych przyjętej w grupie i ich aktualizacja do istniejących warunków rynkowych.