"Przygotowujemy od wielu dni, jeszcze przed Amerykanami, ten projekt. Ramy będą gotowe w połowie przyszłego tygodnia, a projekt ustawy - w ciągu trzech, maksimum czterech tygodni" - powiedział Tusk dziennikarzom dziś w Sejmie.
Wczoraj Tusk zapowiedział, że rząd zapewni pomoc osobom bezrobotnym, które straciły możliwość spłaty kredytu hipotecznego. Kredyt taki byłby spłacany przez rok z Funduszu Pracy. Według premiera, będzie na to potrzebne ok. 300 - 400 mln zł.
"Chodzi o to, aby wziąć skutecznie na jakiś czas w opiekę tych, którzy wzięli kredyt hipoteczny i tracą pracę, a chcieliby dalej spłacać ten kredyt. Musimy rozstrzygnąć formę zwrotu - jeśli ktoś otrzyma tę pomoc od państwa, będzie musiał ją oddać wtedy, kiedy odzyska np. możliwości finansowe, pracę. Chcemy to bardzo precyzyjnie opisać" - mówił w piątek Tusk.
"Zadaniem rządu jest przede wszystkim pomoc najuboższym"
Premier zaznaczył przy tym, że zadaniem rządu jest przede wszystkim pomoc najuboższym.
"Jeśli ktoś wziął bardzo duży kredyt i spłaca 5-6 tys. miesięcznie, to państwo nie weźmie na siebie spłaty tak dużego kredytu. Tym najsłabszym, najbardziej zagrożonym chcielibyśmy pomóc w pełnym wymiarze. Co oznacza, że ci którzy zadłużali się na wyższym poziomie (...), (otrzymają pomoc) tylko w części, to oczywiste" - tłumaczył Tusk.
Kryterium skali pomocy - powiedział premier - będzie "metraż albo wysokość miesięcznych zobowiązań (wobec banku)".