W ubiegłym roku upadłość ogłosiło 59 firm związanych z budownictwem - wynika z raportu przygotowanego przez firmę Coface Polska. Zdaniem wszystkich specjalistów branża budowlana i deweloperska należy w tym roku do najbardziej zagrożonych bankructwami. Problemy klientów z uzyskaniem kredytu na kupno mieszkania i podobne kłopoty samych deweloperów z uzyskaniem w banku finansowania na dokończenie inwestycji spowodowały, że widmo bankructw spogląda w oczy prezesów wielu firm deweloperskich. Dotyczy to szczególnie tych mniejszych firm, które swoją działalność rozpoczęły stosunkowo niedawno, nie zdążyły zarobić na niedawnym boomie budowlanym, drogo kupiły ziemie i teraz mają problemy ze sprzedażą. - Nie można wykluczyć, że w tym roku będą bankructwa i upadłości firm deweloperskich, choć będzie to dotyczyło tylko mniejszych firm - mówi Wojciech Ciurzyński, prezes Polnordu. W tej sytuacji jednak osoby, które będą w tym roku decydowały się na kupno mieszkania na rynku pierwotnym, powinny wykazać się szczególną ostrożnością. Wbrew pozorom 2009 rok nie będzie okresem, w którym nie będzie dochodziło do żadnych transakcji na rynku nieruchomości.

- Szacujemy, że w tym roku sektor bankowy udzieli ok. 250 tys. hipotecznych kredytów mieszkaniowych - uważa Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Większość ekspertów spoza sektora bankowego spodziewa się jednak znacznie większego spadku popytu na mieszkania - sięgającego nawet 30 proc.

- Większość deweloperów ma problemy ze sprzedażą mieszkań, a części z nich rzeczywiście grozi bankructwo - twierdzi Aleksandra Szarek z Home Broker. Kupna mieszkania od nich trzeba unikać.

Jak uniknąć kłopotów

W tej chwili najczęściej gotowe mieszkania czekają na potencjalnych nabywców. Szacunki są różne, ale w samej Warszawie takich gotowych mieszkań jest ok. 20 tysięcy. Kupując takie mieszkanie i wpłacając pieniądze dopiero po podpisaniu umowy notarialnej, nasze ryzyko związane z ewentualnymi kłopotami dewelopera bardzo się zmniejsza. Zwykle jednak najpierw wpłacana jest zaliczka. Jej kwota sięga z reguły 5 proc. wartości mieszkania, więc ewentualna strata kilku tysięcy złotych także jest bardzo bolesna. Nierzadko głównym kryterium nabycia nieruchomości jest lokalizacja. Jeśli nabywcy zależy na konkretnym budynku i mieszkaniu, to może czekać miesiącami na ukończenie inwestycji i wówczas zaliczka może być większa. Warto więc bardzo dokładnie sprawdzić dewelopera. Przede trzeba warto sprawdzić, czy deweloper ma jakieś przeterminowane zaległości. Takie informacje możemy uzyskać m.in. w Krajowym Rejestrze Długów. Warto też udać się do lokalnego sądu rejonowego, który prowadzi Krajowy Rejestr Sądowy.

- Znajdziemy tam sprawozdanie finansowe oraz informacje o tym, czy wobec dewelopera nie toczy się postępowanie upadłościowe i czy komornik nie zajął już udziałów i akcji tej firmy - mówi Aleksandra Szarek. Według niej często zdarza się, że wpłaty nowych klientów są przez dewelopera wykorzystywane na dokończenie wcześniejszych inwestycji. W tej sytuacji należy się upewnić, czy deweloper prowadzi odrębne rachunki powiernicze dla każdego projektu. Wówczas mamy większą gwarancję, że nasze pieniądze zostaną przeznaczone na realizację kupowanej przez nas nieruchomości.

Co trzeba sprawdzić

Zanim podpiszemy jakąkolwiek umowę z deweloperem, niezależnie od sytuacji na rynku, zawsze warto odwiedzić jego wcześniejsze inwestycje i sprawdzić, jak oceniają go poprzedni klienci.

- Można też wejść na fora internetowe, ale pamiętajmy, że zamieszczane są tam zazwyczaj negatywne opinie, bo osoby zadowolone rzadziej dzielą się swoją radością - mówi ekspert Home Broker. To jednak także bardzo dobre źródło krytycznych informacji o deweloperze, także o jego kłopotach finansowych. Zawsze trzeba też sprawdzić, czy deweloper posiada już aktualne pozwolenia na budowę (w urzędzie gminy) i czy jest właścicielem gruntów, na których zamierza budować. Można to sprawdzić w sądzie, który prowadzi księgę hipoteczną konkretnej działki. Numer księgi deweloper powinien nam udostępnić. Jeśli tego unika, to znaczy, że coś ukrywa i lepiej zrezygnować z jego usług. W księdze wieczystej są informacje o wszystkich obciążeniach hipotecznych nieruchomości, w tym o kredytach bankowych, których działka przeznaczona pod budowę naszej nieruchomości może być zabezpieczeniem. Zawsze warto dokładnie sprawdzić umowę, jaką przedstawia nam do podpisu deweloper. Najlepiej zażądać wydania projektu tej umowy i w domu dokładnie ją sprawdzić.

- Szczególnie należy zwrócić uwagę na to, jak określone są kary umowne (nasze i dewelopera) i jaka jest odpowiedzialność obu stron za niewywiązywanie się z umowy - uważa Aleksandra Szarek. Jeśli umowa nie traktuje równo obu stron, to należy zażądać wykreślenia tych zapisów lub ich zmiany. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który prowadzi listę zakazanych klauzul, które nie powinny znajdować się w umowach z deweloperem (www.uokik.gov.pl).