Zobowiązanie ma być wzorowane na rozwiązaniach stosowanych w krajach UE. Może być kilkuprocentową oddzielną stawką pobieraną od dochodu najbogatszych.
Nad stworzeniem projektu daniny resort finansów pracuje z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jednocześnie zastanawiają się, jak zebrać pieniądze i nad tym, jak mają być wydawane. W resorcie finansów prace nadzoruje minister Teresa Czerwińska. – Jesteśmy gotowi, ale czekamy, by ze swoją częścią gotowy był resort pracy. Rząd chce pokazać obie strony tego rozwiązania, dochodową i rozchodową – mówi nam urzędnik resortu finansów.
Rząd boi się spalenia pomysłu, dlatego nie ma przecieków. Chce uniknąć powtórki z projektem jednolitej daniny, gdzie wiele nieprecyzyjnych informacji na jej temat w mediach utopiło ideę. Gdy w końcu koncepcja była gotowa, to nie było już politycznej woli, by ją wdrażać.