Wiceminister wyjaśnił, że brak możliwości spełnienia tego postulatu wynika z tego, iż pochodzące z Programu Operacyjnego RYBY 2007 - 2013 pieniądze na rekompensaty zostały już rozdysponowane pomiędzy wszystkie jednostki.
Zwiększenia kwot przewidywanych rekompensat o 100 procent organizacje zrzeszające armatorów dużych statków rybackich zażądały od resortu rolnictwa na początku bieżącego tygodnia. Żądanie to było skutkiem zmodyfikowania przez ministerstwo systemu połowów.
Pierwotny plan połowów dorsza w 2009 r. zakładał, że jednostki, które nie będą łowić tej ryby, dostaną za to rekompensaty, ale jednocześnie będą miały możliwość połowów innych gatunków, np. śledzia i szprota.
Takie rozwiązanie zakwestionowała Komisja Europejska jako niezgodne z unijnym prawem. Żeby utrzymać rekompensaty za niełowienie dorsza, ministerstwo rolnictwa musiało wprowadzić dodatkowy 4-miesięczny okres całkowitego wstrzymania się z połowami.
Armatorzy statków o dł. powyżej 25,5 m uznali, że takie rozwiązanie bez zmiany stawek rekompensat "nie daje żadnej ekonomicznej możliwości utrzymania dużych kutrów". Reprezentujące ich organizacje domagały się zwiększenia kwoty rekompensaty z przewidywanych 210 tys. zł do 420 tys. zł.
W 2009 r. w Polsce całkowicie zmieniono system połowów dorsza
W 2009 r. w Polsce całkowicie zmieniono system połowów dorsza. Wprowadzono rotacyjny program polegający na tym, że w okresie 2009- 2011 dana jednostka może łowić ten gatunek ryby tylko w jednym roku; za pozostałe dwa, w których nie będzie mogła łowić, otrzyma rekompensaty. Kutry mogące łowić dorsza wybrano w drodze losowania.
W tym roku 147 jednostek może łowić ten gatunek ryby przez cały rok (z wyłączeniem okresów ochronnych), zaś pozostałe 311 jednostek całkowicie wstrzymuje się z połowami dorsza i otrzyma rekompensatę. W następnym roku zostanie wylosowana kolejna grupa kutrów, które będą mogły łowić dorsza.
W Polsce zarejestrowanych jest 50 dorszowych kutrów o dł. powyżej 25,5 m. Poławiać dorsza w 2009 r. może 15 jednostek.